niedziela, 26 lutego 2017

Akropolis



Stanisław Wyspiański, Akropolis:
1. Anna Augustynowicz, Teatr Współczesny ze Szczecina gościnnie w Teatrze Powszechnym w Łodzi w ramach XX Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej;
2. Łukasz Twarkowski, Teatr Stary w Krakowie
3. Krzysztof Jasiński, Teatr Stu w Krakowie w ramach projektu "Wędrowanie"

Zmartwychwstanie

Wigilia Paschalna obchodzona podczas świąt Wielkanocnych ma miejsce w nocy między obrzędami Wielkiej Soboty i Niedzielą Zmartwychwstania Pańskiego. Według tradycji żydowskiej po zachodzie słońca zaczyna się nowy dzień. Zmartwychwstanie jest aktem silnie mistycznym gdyż łatwiej nam zaakceptować narodziny Jezusa czy jego ukrzyżowanie niż nie dający się naukowa udowodnić akt powrotu do życia w nowym wymiarze. To wspaniały moment opierający się na wierze, przeżyciu duchowym, wskazujący na integralność życia i śmierci, który wraz ze zbliżającą się wiosną dodaje nam sił życiowych. Wiosna, zmartwychwstanie, magiczna noc wigilii paschalnej stanowią symbolikę cudowności.

Akt I

Ożywienie wawelskich posągów:

1. Anioły podtrzymujące trumnę św. Stanisława - biskup krakowski Stanisław ze Szczepanowa (ok. 1030 - 1079), kanonizowany w Asyżu w 1253 r. w wyniku sporu politycznego z królem Bolesławem Szczodrym zw. Śmiałym ( król w latach 1076-1079) zostaje zamordowany przez obcięcie członków. Wybucha bunt możnych, który zmusza Bolesława do ucieczki na Węgry gdzie umiera w roku 1081 lub 1082. Opisane zdarzenie historyczne wpisuje się w okres rywalizacji Kościoła z cesarstwem i proces rozdrobnienia feudalnego. Rozczłonkowane ciało Stanisława staje się symbolem rozbicia dzielnicowego Polski w wyniku ustawy sukcesyjnej Bolesława Krzywoustego (1138 - 1320), które trwa 182 lata i rozbioru Polski (1795 - 1918), trwającego 123 lata. Dla Polaków, żyjących w czasie rozbiorów Wawel miał znaczenie większe niż dla współczesnych. Gdański złotnik Piotr von der Rennen przyjął w 1669 roku zamówienie na wykonanie sarkofagu, który znajduje się w centralnym punkcie Katedry Wawelskiej, która jest pod wezwaniem św. Stanisława i króla Wacława Czeskiego z dynastii Przemyślidów (król Czech w latach 924-935).
Wyspiański pod symboliką zmartwychwstania i ożywiających się posągów wyraża proces wyzwoleńczy Polski. Trzeba pamiętać, że "Akropolis" powstał w latach 1903/1904.


2. Amor i niewiasty z pomnika Ankwicza - figuralny sarkofag znajdujący się w nawie bocznej katedry wykonany w latach 1890-1900 przez Franciszka Pozziego z Florencji. Sarkofag jest poświęcony Stanisławowi Ankwiczowi zmarłemu w 1840 r. Amor i niewiasty symbolizują pochwałę życia i miłości.

pomnik Ankwicza

3. Panny i Klio z monumentu Sołtyka - książe i biskup krakowski Kajetan Sołtyk (1715-1788) podczas sejmu w Radomiu w 1767 r  wraz z biskupem kijowskim Janem Andrzejem Załuskim, hetmanem Wacławem Rzewuskim i jego synem Sewerynem, zaprotestował przeciwko uchwale sejmowej narzuconej przez rosyjskiego ambasadora Nikołaja Repnina i przy presji rosyjskiego wojska, czyniącej praktycznie z Polski rosyjski protektorat. Sołtyk wraz z Załuskim i Rzewuskimi zostali zesłani na 5 lat do Kaługi, stając się chyba pierwszymi polskimi zesłańcami w głąb Rosji. I działo się to jeszcze przed trzecim rozbiorem. W wyniku "sejmu repninowskiego" zawiązała się konfederacja barska  (1768-1772) pierwsze polskie powstanie narodowe przeciwko Rosji. Wyspiański wskazując na postać muzy historii Klio i posągi panien subtelnie łączy miłość z polityką.

monument Sołtyka

4. Pani z pomnika Michała Skotnickiego - Michał Bogoria Skotnicki był malarzem, żyjącym w latach 1775-1808 (lat 33). Pomnik nagrobny Michała Skotnickiego znajduje się w kaplicy Skotnickich ufundowanej w 1339 r przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Jarosława Bogorie Skotnickiego (Bogoria - herb, Skotnicki bo ze Skotnik. Jarosław żył w latach ok. 1276 - 1376, reprezentował Kazimierza Wielkiego w rozmowach z Zakonem Krzyżackim, koronował na Wawelu Ludwika Węgierskiego. Wyspiański ożywia "panią Żałobnicę".


pomnik nagrobny Michała Skotnickiego

5. Posąg Włodzimierza Potockiego - hrabia, płk artylerii konnej. Włodzimierz Potocki żył w latach 1789-1812. Zmarł na tyfus w Krakowie w wieku 23 lat. W wojnach napoleońskich dosłużył się Virtuti Militari. Włodzimierz jako potomek targowiczanina Szczęsnego Potockiego bohaterstwem chciał zmyć hańbę. Żona Tekla Sanguszko ufundowała mu pomnik na Wawelu. Twórcą posągu był Duńczyk Bertel Thorvaldsen autor pomników warszawskich Kopernika i Poniatowskiego. Posąg pojawił się na Wawelu w 1831 roku a półnagi rzymski wojownik budził zgorszenie m.in poety i geografa Wincentego Pola, malarza towiańczyka Józefa Kossowicza, historyka Ambrożego Grabowskiego czy polityka, konserwatywnego arystokraty Stanisława Wodzickiego.

Posąg Włodzimierza Potockiego

W akcie 1 Wyspiański czyni rozrachunek między przeszłością, a przyszłością. Piękno wyrzeźbionych postaci, które jako sztuka dla sztuki mogłyby istnieć niezależnie od aluzji politycznych i historycznych, podkreślone poetycką formułą "Akropolis" (poemat rozpisany w formie dramatu), próbuje nadać symbolice historyczno-politycznej głębszy sens. Ma się wrażenie, że Wyspiański próbuje wyrazić coś nieuchwytnego, ukryte głębiej znaczenie. Próbuje połączyć sprawę Polski i ludzkości dzięki odniesieniom antycznym i biblijnym.





Akt II

W akcie drugim Wyspiańskiego inspiruje tematyka gobelinów wawelskich odnoszących się do wojny trojańskiej. Przemiana mitologiczna murów wawelskich w mury Troi czy rzeki Wisły w opływającą Troję rzekę Skamander. "Akropolis" zainspirowało nazwę dla grupy poetyckiej "Skamander", której przewodził Julian Tuwim - "Skamander połyska, Wiślaną świetląc się falą". Historycznie wojna trojańska, która miała miejsce w 1200 p.n.e, była przejawem ekspansji na Wschód Kultury Mykeńskiej (Agamemnon był królem Myken i Argos). "Iliada" Homera, która opisuje 10 letnie oblężenie Troi w wymiarze mitologicznym powstała w VIII/IX w p.n.e. Parys na polecenie Zeusa ma wskazać, która z bogiń jest najpiękniejsza Atena czy Afrodyta. Jabłko dla zwyciężczyni otrzymuje Afrodyta, a w nagrodę za wykonane zadanie Parys może wybrać najpiękniejszą spośród ludzkich kobiet. Wybór pada na Helenę, żonę króla Sparty Menelaosa, brata króla Argolidy Agamemnona. Wywozi ją do Troi, gdzie rządzi jego ojciec Priam. I tak wybucha wojna trojańska. Ostatecznie Troja przegrywa, gdyż siły miłości i pożądania nie mogą dominować nad prawem moralnym, popęd seksualny nie może być głównym trendem w budowaniu cywilizacji, Hektor ginie z rąk Achillesa, Achilles z ręki Parysa, zaś Parys zostaje zabity przez Filokleta. Helena powraca do męża, który z czasem jej przebacza, ale po jego śmierci Helena zostaje wygnana.

W akcie drugim Wyspiański zastanawia się nad mechanizmem rządzącym cywilizacją i odkrywa, że zachowania popędowe są bardzo silne, potrafią zdominować racjonalne wybory, a ludzie mogą zacząć postępować nierozsądnie. W zasadzie zawsze można zadać sobie pytanie czy obecnie istniejący świat nie jest przypadkiem nową Troją.

Akt III

W tym akcie poznajemy losy Jakuba i Ezawa ze Starego Testamentu. Schody do kaplic wawelskich zamieniają się w drabinę Jakubową na której toczy się walka anioła z Jakubem. Jakub i Ezaw byli dziećmi Izaaka i Rebeki. Ezaw oddaje bratu swoje prawa przynależne pierworodnemu synowi "za miskę soczewicy", a następnie Jakub podstępnie wykrada od ojca błogosławieństwo. Między braćmi dochodzi do konfliktu. Jakub więc ucieka do Charanu, gdzie gospodarzy brat matki Laban. W Charanie tuż po przybyciu Jakub zakochuje się w córce Labana pięknej Racheli, ale sprytny ojciec podsyła mu do ślubnego łoża najstarszą córkę Leę. W zasadzie Labanowi chodzi o to, aby zaradny i niezwykle pracowity Jakub pracował dla niego do końca życia. Jakub jednak przechytrzy Labana i zdoła opuścić wraz rodziną i pokaźnym dobytkiem Charan. Powróci w rodzinne strony, pogodzi się z bratem Ezawem (spędzą ze sobą jeden dzień, a następnie rozstaną się w zgodzie już na zawsze), a jego dwunastu synów założy dwanaście plemion Izraela (oprócz syna Lewiego, który nie miał swojej ziemi). Przydomek "Izrael" otrzyma od Boga za zwycięski zapaśniczy pojedynek z aniołem. Opowieść o Jakubie jest symbolem ludzkiego losu, w którym człowiek zmaga się z przeciwnościami, które zdaje się, że zsyła na niego Bóg i są stwarzane przez innych ludzi. Problemy Jakuba, który zwycięsko zmaga się z samym Bogiem, pozostając mu cały czas wiernym, jak i ludźmi można odnieść także do narodu.

Dwa mocne w mistycznej wymowie zdarzenia z życia Jakuba to senna wizja drabiny do nieba po której aniołowie poruszają się z zadaniami wyznaczonymi przez Boga. Pojęcie "drabiny jakubowej" jest tożsame ze "schodami do nieba". Gdy już Jakub wraca od Labana w rodzinne strony podczas modlitwy zostaje zaatakowany przez anioła, który uszkadza mu staw biodrowy, lecz uznaje jego zwycięstwo z zapaśniczym pojedynku i nadaje Jakubowi imię Izrael. Jest też wersja, że Jakub stoczył walkę z samym Bogiem - miejsce tego pojedynku zostało nazwane "Penuel" - oblicze Boga.

Akt IV

W tym akcie dokonuje się symboliczne zmartwychwstanie Jezusa i narodu. Harfiarz tą wizję zapowiada, zaś pojawienie się na złocistym rydwanie Apolla - Jezusa Salwatora - Zbawiciela tą wizję urzeczywistnia. Zewsząd słychać muzykę dzwonów krakowskich kościołów i klasztorów. Pojawia się odważna wizja zapadania się w gruzy Katedry wawelskiej, symbolu tradycji i przeszłości, która ustępują miejsca nowemu życiu. Wyspiański postanowił zniszczyć Wawel aby prawdopodobnie znaleźć kolejne odniesienie do antyku - zburzenia Troi.

Jerzy Grotowski

Jerzy Grotowski ze swoim laboratoryjnym teatrem  Teatr 13 Rzędów w Opolu wystawił "Akropolis" w 1962 r. Grotowski nie traktował Wawelu z taką czcią jak współcześni Wyspiańskiemu, dla których było to sanktuarium polskości. Dla Grotowskiego Wawel to cmentarzysko, a cmentarzyskiem XX wieku był obóz koncentracyjny. Akcja "Akropolis" została więc przeniesiona do obozu zagłady, gdzie postacie dramatu byli więźniami natomiast zrezygnowano z przedstawiania obozowych oprawców.

Teatr Laboratorium działał w latach 1959-1984 w Opolu i we Wrocławiu. Jerzy Grotowski zmarł w Pontedera w Toskani w 1999 r. 

 "Jest natomiast w Polsce takie "cmentarzysko totalne", gdzie spotkały się wszystkie narody, wszystkie kultury. To jest Oświęcim. Cała historia starożytna, średniowieczna Europy, zostaje odegrana w tym obozie zagłady niczym jakiś sen, w marszu ku piecom, by się skryć, by zyskać czas. Na koniec, podczas zmartwychwstania Chrystusa, pochód idzie ku krematoryjnemu piecu, ku unicestwieniu".

"To pięknie, powiedzieliśmy sobie, ale Zamek Królewski nie jest już sanktuarium, nie jest tym czym był dla Wyspiańskiego w XIX wieku: cmentarzyskiem naszej cywlizacji. Dlatego Wyspiański nazwał Zamek Królewski Akropolis: to była przeszłość Europy w ruinie. Zadwaliśmy sobie bolesne i paradokslane pytanie. Co jest cmentarzyskiem naszej cywlizacji ? Może pole bitwy z czasów wojny ? Pewnego dnia zrozumiałem, że jest nim niewątpliwie Oświęcim. W dramacie Wyspiańskiego na końcu przybywa Zbawiciel. Ale w Oświęcimiu Zbawiciel nigdy nie przybył dla tych, którzy zostali zamordowani".

"Zorganizowaliśmy całość w rytmie pracy w obozie zagłady, z pewnymi przerwami w tym rytmie, podczas których postacie odwoływały się do tradycji z czasów swojej młodości, marzeń swojego ludu - marzeń o wolności, o normalnym życiu, które nie było im dane. Każde marzenie zostało przerwane, każdy akt był paradoksem. Helena i Parys byli dwoma męskimi homoseksualistami (częste zjawisko w więzieniach), a ich scena miłosna była obserwowana przez drwiących i śmiejących się więźniów. Końcowa procesja była marszem do krematorium. Więźniowie wzięli trupa i zaczęli śpiewać "Oto nasz Zbawiciel". Cała procesja znika w dziurze podczas pieśni triumfu".

Jerzy Grotowski, Teksty zebrane.
(z wypowiedzi o "Akropolis")

Krzysztof Jasiński

"Wędrowanie" Krzysztofa Jasińskiego, dyrektora i założyciela działającego od 1966 r. Teatru Stu w Krakowie, obejmuje tryptyk składający się z "Wesela (1901)", "Wyzwolenia (1902)" i właśnie "Akropolis". "Wesele" stanowi najniższy poziom opowieści, rozgrywa się na wsi, w Bronowicach, oparty na prawdziwym wydarzeniu (ślub Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną), postacie dramatu są przedstawione realistycznie i związane z symboliką wsi/ziemi jako konkretu. W "Weselu" pojawiają się jednak postacie fantastyczne jak Upiór, Wernyhora czy Chochoł, które przenoszą nas do poziomu drugiego czyli świata idei przedstawionego w "Wyzwoleniu". "Wyzwolenie" rozgrywa się w Krakowie, a miasto symbolizuje aspekt intelektualny. "Akropolis" stanowi matrix, na który składa się topos i archetypy - topos czyli powtarzające się motywy antyczne i biblijne przekazywane z pokolenia na pokolenie. Archetypy czyli zbiorowa nieświadomość są budulcem topos. Wawel jest trzecim najwyższym poziomem opowieści - matrixem.


wpis o Akropolis z 29 listopada 2015 r.

wpis o Weselu z 10 listopada 2014 r.

wpis o Akropolis z 12 grudnia 2013 r.

zdjęcia: Kraków zimą 2016 r., wnętrze kamienicy na ul. Grodzkiej.

środa, 25 stycznia 2017

Robert Latusek robi adaptację "Lampionów" Bondy



Aszkenazy, menel z Łodzi, monodram Roberta Latuska na podstawie "Lampionów" Katarzyny Bondy, Teatr Jaracza w Łodzi.

Nieudana opowieść o Łodzi przeciętnie zagrana. Jeśli ktoś ma ochotę sam coś napisać to radzę tę sztukę obejrzeć aby się dowiedzieć czego nie należy robić. Błędy, które rzucają się w oczy to zbyt mało historii, zbyt mało fantazji, magii i zwykłych ludzkich dziwactw. Dziwactwa i przyziemności są najciekawsze. W opowieści trzeba zachować temperament, drażnić, boksować, zaskakiwać. Łódź to "ohydne" miasto dlatego koniecznym warunkiem żeby napisać świetną historię o tym mieście jest gwałcić się myślą, że się kocha Łódź, że cieszą nas remonty, rewitalizację i legenda Piotrkowskiej. Sprzeczności i stan podkurwienia potrafią oddać piękno łódzkiej duszy. Katarzyna Bonda i Robert Latuska pominęli genialny rytuał miejskiego chłopka, który  napity obsikuje sobie ręce przy rozporku. Jak można było pominąć szopkę z owieczką i osiołkiem pod Katedrą. A spadek klubów piłkarskiej do IV ligi ? Widać, że Bonda i Lakus się nie znają. W łódzkich opowieściach o wiele ciekawszy jest od mitycznego złota żydowskiego i niemieckiego fakt wczesnoporannych pobudek w domach fabrykanckich. Epicką postacią jest nastolatka, która w styczniowe wieczory przemierza miasto miejskim tramwajem w letnich trampkach i w skarpetkach niesięgających kostek. Scena z Piłsudskim konspirującym podczas rewolucji 1905 r.: "jak robotnicy mają tłuc się z carska policją aby Rosjanie nie posłali do akcji wojska"; scena z chłopakiem: "jak wejść do Żabki i wyjść z towarem nie płacąc"; scena z artystą: "ile wypić aby pędzel za bardzo się nie kiwał, a nosem nie zetrzeć farby" i najważniejsze łódzkie dylematy: "gdzie przyjmują do roboty" (kapitalizm), "co i gdzie rzucili do sklepu" (PRL), "czy w toalecie w pubie wypada zrobić coś więcej".

To co jest najpiękniejsze w Łodzi to Łagiewniki i klimatyczne z epoki wnętrza hipermarketów. Dobry jest kebab w dwóch punktach, pizza w także w dwóch, lody rzemieślnicze i pobudzająca do życia obskurność OFF Piotrowska. Najlepszym jednak miejscem w Łodzi tak jak i na całym świecie jest internet - palcem, szybko i kolorowo.

Istotą każdej powieści jest wrażliwość i stan uduchowienia głównego bohatera. Wrażliwość istoty ludzkiej pośród konstrukcji, struktur i modeli. Jeśli autora nie stać tutaj na poświęcenie to nie będzie dobrej książki. Przeżycia autora to przeżycia u czytelnika.  

Trupia Czaszka, Golem (zespół Tomasza Budzyńskiego)

wtorek, 17 stycznia 2017

Marek Hłasko, Wilk





Marek Hłasko, Wilk, powieść z 1954 r. wydana w 2015 r.

Przed wojną Marymont był lumpenproletariackim slamsem, gdzie było zimno, brudno, głodno i niebezpiecznie. Magistrat kazał płacić za wodę z hydrantu, a nożownik i bandzior byli bohaterami dzielnicy. Komunistę bito na komisariacie  tak długo dopóki nie wyznał, że wierzy w Boga albo nie wyzionął ducha. Komunista z Marymontu był chudy, wyziębiony, zahartowany bezrobociem i głodem. Nie ma takiej pory roku, która byłaby przyjazna dla człowieka. Dzieci rezygnowały ze szkoły z powodu braku butów lub szkoła rezygnowała z dzieci, gdy te praktycznie nieleczone stawały się śmiertelnie chore. Nauki nie było bo jak się uczyć bez książek, zeszytów i o pustym żołądku. Robotnicy nienawidzili Piłsudskiego ale też nie ufali komunistom. Komunista robotnikowi miał do zaoferowania walkę, wybite żeby, odbite nerki i ateizm. Gdy robotnik tracił wiarę w Boga tracił już wszystko. Komunista zamiast wiary w Boga miał do zaproponowania walkę - życie dla walki czyli wieczną tułaczkę po więzieniach, bijatyki z ONR, bezrobocie, pacyfikowane strajki, pochody pierwszomajowe. Nastoletni bohater powieści gdy staje się komunistą chce walczyć a więc zabijać i ginąć dla idei. Dla jakiej idei ? Tego biedny idealista nie wiedział. Marksizm był za trudny dla robotnika. Już lepiej było pójść na pasterkę i wypić butelkę wódki na święta. Gdy tytułowy wilk z powieści Hłaski ujrzał któregoś dnia swoją mamę jako kobietę, sponiewieraną nędzą, którą życie pozbawiło kobiecości przeżył szok poznawczy. Młodego chłopaka z Marymontu nie zatrudnili, nie powołali do wojska (był zbyt chory i wynędzniały), mógł zatem wegetować lub się kryminalizować. Biedota jednak tak jak nie ufała komunistom tak pogardzała bandytami (mimo etosu i legend bandyckich) ponieważ wiedziano, że zło raczej dodatkowo ujmuje człowiekowi niż dodaje. Mimo wszystko komunista w powieści Hłaski jest bohaterem pozytywnym. Przynajmniej  żyje bo walczy i jest gotowy na śmierć dla tej walki, co jest godnościowym wariantem dla beznadziejnej wegetacji.

KPP (Komunistyczną Partię Polski) zrehabilitowano dopiero na zjeździe KPZR w lutym 1956. Powieść Hłaski jest z 1954 r. dlatego więc cenzura nie była zainteresowana wydaniem książki. Hłasko pokazał jakim ciosem dla komunistów polskich była likwidacja ich partii w ramach stalinowskich czystek 16 sierpnia 1938 r. Polscy komuniści zwabieni do ZSRR byli rozstrzeliwani, trafiali do łagrów. Przeżyli ci co siedzieli w sanacyjnych więzieniach, służyli w Brygadach Międzynarodowych w Hiszpanii lub tak jak Piotr Jaroszewicz (premier z lat 1970-1980 r.) czy Bolesław Bierut (prezydent z lat 1947-1952), którzy byli rosyjskimi szpiegami i agentami NKWD.
Po 1956 r. powieść Hłaski odnosząca się do martyrologii ruchu robotniczego, epatująca brudem życia, nie pasowała do oczekiwań ludzi i władzy, którzy oczekiwali optymizmu i nowoczesności. Zresztą sam Hłasko wolał kowbojsko-hemingwayowski sznyt od podtatusiałego Żeromskiego i zbyt mrocznej i dzikiej literatury Dostojewskiego. "Wilk" , który obok "Pięknych dwudziestoletnich" jest najlepszą powieścią Hłaski, jakoś nie pasował do młodzieńczego buntu, a jego komunista nie miał latynoamerykańskiej lekkości i wdzięku. Zresztą Hłasko nigdy nie był pisarzem politycznym czy zaangażowanym społecznie, wręcz przeciwnie, szarpał się ze społeczeństwem.

Polska międzywojenna, która zaczęła się od wojen i skończyła na wojnie, nie potrafiła zbudować trwałej demokracji, ale też nie zaraziła się totalitaryzmem. 16 grudnia 1922 nacjonalista morduje prezydenta Gabriela Narutowicza. W 1923 roku szaleje hiperinflacja, której akompaniuje ziemiaństwo, burżuazja zaś faszyści i komuniści liczą na obalenie demokracji i przewrót. Rząd Chjeno - Piasta Witosa, który tłumi zamieszki traktowany jest przez lewicę jako niemal faszystowski. 12 maja 1926 r. ten, który dał Polsce niepodległość zabrał jej demokrację, wyprzedzając w tym dziele narodowców. Działacze koalicji centro-lewicowej zwanej Centrolew są aresztowani i prześladowani w ramach tzw, procesu brzeskiego (1930 r.). Od "czarnego czwartku"(24 październik 1929) do 1935 r. Polska boryka się ze skutkami światowego kryzysu. Gdy nacjonalista ukraiński zabija wice premiera i ministra spraw wewnętrznych Pierackiego, premier Leon Kozłowski i prezydent Mościcki uruchamiają miejsce odosobnienia w Berezie Kartuskiej w 1934 r, gdzie trafiają jako pierwsi działacze ONR ( w tym Bolesław Piasecki), działacze OUN, KPP a nawet PPS i SL. Warto wiedzieć w jakim świecie musieli żyć biedni ludzie z Marymontu opisanego przez Marka Hłaske i mieć porównanie do czasów dzisiejszych, gdzie kryzysy i radykalizm stają się codziennością.

środa, 4 stycznia 2017

Michael Frayn, Czego nie widać






Michael Frayn, Czego nie widać, Paweł Dangel, Teatr Nowy w Łodzi

Spektakl jest podzielony na trzy części. W pierwszej reżyser próbuje przygotować aktorów do poprawnego wykonania farsy. Twórcy zamknięci w bezpiecznym świecie teatru, oddzielonego od niebezpieczeństw świata zewnętrznego buforem widowni, ćwiczą swoje role w rzemiośle przewidywalnym. Aktor niczego się przecież nie musi obawiać oprócz tremy bo przecież to on kontroluje i manipuluje, ma do dyspozycji scenę, na której rządzi, trzyma publikę w garści. Świat teatru jako schronienie przed niepokojami świata jest dość przytulny i ma ten specyficzny zapach drewna i zaplecza technicznego. Teatr bowiem tylko udaje, naśladuje rzeczywistość przed którą widza trzyma w bezpiecznym dystansie. Niektórzy miłośnicy teatru dramatycznego mogą się nawet poczuć dość przytulnie (eskapizm).

W drugiej części spektaklu poznajemy aktorów, w których zaingerował złowrogi świat zewnętrzny ze swoimi codziennymi problemami. Symbolika skrzeczącej rzeczywistości. Ludzie próbują postępować logicznie, zgodnie z wyuczonymi schematami, wprowadzając pewną korektę aby w ogóle zapanować nad zdarzeniami. Druga część spektaklu Freyna znakomicie oddaje sytuację geopolityczną na świecie. Musimy sobie poradzić w zmieniających się konwencjach i dekoracjach.

W trzeciej części aktorzy  tylko z grubsza trzymają się reżyserii i tekstu. Próbując uratować się przed chaosem improwizując. Na tym etapie dowiadujemy się, że głównym winowajcą okazał się reżyser, który źle przygotował aktorów do spektaklu. I znowu mamy do czynienia z piękną symboliką obecnych czasów, w których zawiodły elity, liderzy, popełniono błędy które po latach wydały zatruty owoc.

Oczywiście jest też i happy end jak to w komedii. Reżyser "nie urodził" udanego spektaklu, ale urodziło mu się dziecko (efekt romansu z organizatorką pracy artystycznej).

Sztukę Frayna oglądałem kilkakrotnie już ponad ćwierć wieku temu także w Teatrze Nowym w Łodzi. Było to w 1987 roku, a sztukę reżyserował Jerzy Hutek. Grali wtedy m.in: Ludwik Benoit, Piotr Krukowski, Barbara Wałkówna:

Przedstawienie Jerzego Hutka w 1987 r.

Program z 1987 r.pdf

Inne polecane przedstawienia w Teatrze Nowym:
  • Vasek Kania, Brygada szlifierza Karhana, Remigiusz Brzyk
  • Lars von Trier, Dogville, Marcin Liber
  • Małgorzata Sikorska Miszczuk, Kobro, Iwona Siekierzyńska
  • Roman Sikora, Spowiedź masochisty, Greg Schwalbe
  • Władysław Reymont, Ziemia obiecana, Remigiusz Brzyk
Wymieniłem najlepsze spośród tych, które widziałem. O Wszystkich co nieco napisałem na tym blogu. 

sobota, 31 grudnia 2016

Uniwersum Star Wars


zdjęcie: Narodowe Centrum Badań Jądrowych w Świerku (zdjęcie ze zbiorów własnych jak wszystkie na tym blogu).


Pogrubioną czcionką i kolorem niebieskim zostały zaznaczone wydarzenia należące do kanonu, ustalonego przez treści zawarte w filmach kinowych oraz serialach animowanych "Wojny klonów" i "Rebelianci". Pozostała treść uniwersum należy do legend i występuje w książkach, komiksach i grach komputerowych.

Uniwersum GW odzwierciedla naszą realną, ludzką historię oraz jest wizją galaktyki widzianej oczami człowieka. Innymi słowy gdyby dzisiejszy człowiek zamieszkujący Ziemię mógł swobodnie eksplorować kosmos zapewne prowadziłby z innymi rasami okrutne wojny. Rasą dominującą w galaktyce jest rasa ludzka i wcale nie pochodzi ona z Ziemi, ale z Coruscant. W galaktyce toczy się walka między jasną, a ciemną stroną mocy oraz na gruncie politycznym między zwolennikami demokracji, a totalitaryzmu. Atrakcyjność totalitaryzmu polega na zapewnieniu człowiekowi bezpieczeństwa kosztem wolności obywatelskich. Zakon Jedi wzorowany jest na koncepcji buddyjsko-taoistyczno-chrześcijańskiej zaś środowisko Sithów ma charakter demoniczno-feudalny. Pojęcie Boga w uniwersum GW nie istnieje. Najwyższą pozycję w hierarchii bytów zajmuje bezosobowa MOC, a następnie Strażnicy Mocy. Dlaczego warto interesować się światem GW ? Ponieważ polityka i inspiracje technologiczne są jak najbardziej realne. Jak dalece świat GW jest realny ? Według na przykład Fundacji Nautilus (link do strony FN w "polecanych") Obcy kontaktujący się z nami są humanoidalni. Poza tym zakonników jedi można przyrównać do mistrzów ZEN.   Obecnie można oglądać w kinie film "Łotr 1. Historie", serial "Rebelianci" w TV zaś w przyszłym roku czeka nas VIII epizod. W przygotowaniu jest serial o Hanie Solo i mówi się też o filmie poświęconym Obi Wan Kenobiemu. Słabością uniwersum jest nieuwzględnianie podróży w czasie, bohaterowie przygód ani razu nie dotarli do Układu Słonecznego, w którym znajduje się nasza planeta i zacofanie technologiczne, gdzie stosuje się maksymalne uproszczenia. Pierwsze filmy ze świata Star Wars powstały w  środowisku lewicowych i niezależnych artystów amerykańskich krytycznie nastawionych do prezydentury Nixona. Idea "gwiezdnych wojen" została propagandowo wykorzystana przez prawicowe rządy Reagana w  zimnej wojnie z ZSRR.

Stroną w internecie gdzie są najlepsze wiadomości o świecie GW jest Biblioteka Ossus (nazwa pochodzi od biblioteki zakonu Jedi na Coruscant, w której zarchiwizowane są wszystkie informacje o galaktyce).

Kalendarium

Chronologia świata Gwiezdnych Wojen wiadomości podstawowe

49 000 do 25200 BBY - Bezkresne Imperium
25 000 do 1000 BBY - Stara Republika
6900 do 4990 BBY - Imperium Sithów
5000 do 4990 BBY - Wielka Wojna Nadprzestrzenna. Trwa10 lat.
4980 do 2000 BBY - Odrodzone Imperium Sithów Lorda Vitiate
4904  BBY - Imperium Sithów w Nieznanych Regionach
4000 do 3996 BBY - Wielka Wojna Sithów /Pierwsza wojna Sthów ( Freedom Nadd  i Naddyści, Krathowie, Mandaloriańscy Konkwistadorzy). Trwa 4 lata.
3976 do 3960 BBY - Wojny Mandaloriańskie, które trwają 16 lat. W roku 3963 toczy się akcja komiksu "Rycerze Starej Republiki".
3959 do 3956 BBY - Wojna Domowa Jedi. Trwa 3 lata (Darth Revan, Darth Malak).
3681 do 3653 BBY - Wielka Wojna Galaktyczna. Trwa 28 lat (Darth Malgus, Darth Angral)
3653 - Zimna Wojna (Sithowie, Mandalorianie przeciwko Republice)
2000 do 1000 BBY - Nowe Wojny Sithów. Trwają 1000 lat ! (Darth Ruin, Darth Bane, który był twórcą "zasady dwóch").
1000 do 19 BBY - Republika Galaktyczna
44 BBY - Wojna nadprzestrzenna Starka (Kartel Ico Starka przeciwko Republice i Jedi)
32 BBY - Federacja Handlowa blokuje Naboo. Akcja filmu "Mroczne widmo" (epizod I)
22 BBY do 19 BBY - Wojny klonów. Trwają 3 lata. Akcja filmów "Atak klonów" (epizod II) i "Wojny Klonów", "Zemsta Sithów" (epizod III). W "Wojnie kolonów" bohaterami przewodnimi są Anakin Skywalker, Obi - Wan Kenobi i Ashoka Tano zaś antagonistami Darth Sidious, hrabia Dooku i Grievous. Wojny klonów zaczynają się bitwą o Geonosis a kończą oblężeniem Coruscant i pojedynkiem Anakina z Kenobim na Mustafar.
19 BBY do 19/44 ABY - Imperium Galaktyczne Palpatina
5 BBY do 2 BBY - akcja filmu "Rebelianci" (Kanan Jarrus, Ezra Bridger, Hera Syndulla, Zeb Orrelios, Sabina Wren, Ashoka Tano; antagoniści: Wilhuff Tarkin, Darth Vader, Maul, Trawn).
rok 0 - akcja filmów "Łotr 1. Historie" i "Nowa Nadzieja" (epizod IV). Zniszczenie pierwszej Gwiazdy Śmierci w Bitwie o Yavin. Galaktyczna Wojna Domowa.
3 ABY - akcja filmu "Imperium Kontratakuje" (epizod V), bitwa o Hoth.
4 ABY - akcja filmu "Powrót Jedi" (epizod VI).  Bitwa o Endor i zniszczenie drugiej Gwiazdy Śmierci. Fragmentacja Imperium po śmierci Palpatina.
4 do 28 ABY - Nowa Republika Galaktyczna
12 do 44 ABY - resztki Imperium Galaktycznego
ok. 21 ABY - Najwyższy Porządek
25 do 29 ABY - Wojna z Yuuzhan Vangami
28 do 130 ABY - Sojusz Galaktyczny (Galaktyczna Federacja Niezależnych Sojuszów)
30 do 130 ABY - Nowy Zakon Sithów Hetta i Dartha Krayta
34 ABY - akcja filmu "Przebudzenie mocy" (epizod VII). Zniszczenie Bazy Starkiller.
43 do 130 ABY - Imperium Fela
127 do 130 ABY - Wojna sithiańsko-imperialna (Sojusz Galaktyczny przeciwko Imperium Fela i Sithom)
130 do 138  ABY - Imperium Sithów Dartha Krayta
130 do 138 ABY - Druga Imperialna Wojna Domowa (powstanie Fela). Imperator Roan Fel przeciwko Darth Krayt.

Na koniec kilka krótkich filmów, które znakomicie ilustrują poszerzony świat Gwiezdnych Wojen:

Hoshino, film zrealizowany przez fanów

Wielka Wojna Galaktyczna. Rok 3681 atak na Korriban. Bitwa o Alderaan. Rok 3653 atak Malgusa na świątynię Jedi na Coruscant.

Stara Republika. Matka i córka. Długowieczny Lord Sithów Vitiate/Valkorion (żył w latach 5113 - 3630 BBY)

Wojny Klonów

Ashoka Tano i Anakin Skywalker

Rebelianci

Rebelianci. Druga część sezonu 3



sobota, 24 grudnia 2016

Elfriede Jelinek o kryzysie migracyjnym

Elfriede Jelinek, Podopieczni, Paweł Miśkiewicz, Teatr Stary w Krakowie



Jelinek świetnie rozumie krzywdę ludzką, zauważa pewne zagubienie Europejczyków zaistniałym kryzysem imigracyjnym, ale niewiele analizuje zagrożenia jakby pozostawiając je mediom. Lewicowa pisarka z zamożnej Austrii w ogóle pomija ekonomiczne lęki państw środkowo-wschodniej Europy, które wciąż biedne boją się, że będą musiały dzielić się z obcymi tym co ledwie sobie wypracowały przez ostatnie lata: zdobytą suwerennością i ciężko wypracowanymi pieniędzmi. Zachód jakby nie rozumie, jak wysokie były społeczne koszty transformacji ustrojowej. Widać też, jak daleko jeszcze Węgrom, Czechom, Słowakom czy Polakom do Austrii.  Gdy jesienią 2015 roku Zachód szybko odkrył jak bardzo nowe państwa UE są niesolidarne i cywilizacyjnie nie przygotowane do budowania społeczeństwa wielokulturowego, francuscy intelektualiści zupełnie pomijając strach wschodniego Europejczyka przed obcymi, skupili się na różnicach historycznych i kulturowych między państwami nowej i starej UE. Kryzys imigracyjny niespodziewanie pokazał nowy aspekt podziału w UE, która już tak bardzo miała być zintegrowaną europejską ojczyzną. O histerycznej reakcji Węgrów Orbana na uchodźców (demonstracyjne budowanie płotów), Jelinek reaguje z pewnym zdystansowanym rozbawieniem i ironią. Imigranci pod sztandarem wielkiego marzenia o nowym życiu trafiają w stan zawieszenia, do świata ulotek, plastikowych butelek ze swoimi potrzebami także seksualnymi. Wśród przybyszów z Południa są radykalni islamiści, którzy odrzucają wartości liberalno-lewicowe i pragnął konfrontacji z nacjonalistami z poszczególnych państw, ale Jelinek o nich nie opowiada. Jelinek zwraca uwagę na to co jest najważniejsze w tym kryzysie - pokazuje etap początkowy tworzenia się nowego świata i nowego systemu jaki zobaczymy może już w połowie tego stulecia. Pisarka pokazuje ludzi, ale nie zajmuje się rewolucjami, które penetrują dzisiejszą Europę i Południe: konserwatywno-narodową i islamistyczną. Ludzie zadają kluczowe pytanie o sposoby zakończenia kryzysu. Jelinek nie daje się uwieść bieżącej polityce i nie próbuje odpowiadać ponieważ wie, że rozwiązanie tego jak i wielu innych kryzysów leży w ludzkiej naturze, instynktach, w sferze seksualnej, w zwykłym przyziemnym życiu, które niczym rwąca rzeka porwie swoim nurtem pokolenia wielu kultur w XXI wiek. Jelinek daje ironiczną odpowiedź: jedynym rozwiązaniem problemu z uchodźcami i imigrantami w przeludniającej się Europie jest wejść z powrotem do morza, tam przecież jest tyle miejsca.

Aleppo z drona

M.I.A, Borders

Farben Lehre, Oto emigranci

Wszystkiego najlepszego dla czytelników bloga, dużo witaminy D3 i siarczystych mrozów !



wtorek, 6 grudnia 2016

Słobodzianek, Tawadros, Jan P.Matuszyński





Tadeusz Słobodzianek, Niedźwiedź Wojtek, Teatru Dramatycznego w Warszawie w Teatrze Powszechnym w Łodzi w ramach XX Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej.

Bohaterowie spod Monte Casino w wymiarze multi kulti. Powszechnie akceptowane żarty z żydowskich towarzyszy broni. Żyd ukrywający swoje pochodzenie i przyłączający się do drwin ze swoich współplemieńców. Niemiec walczący w armii Andersa, ukrywający swoje niemieckie pochodzenie (po wojnie osiądzie w Hamburgu). Bohater spod Monte Casino, Ukrainiec który przyłączy się później do UPA by brać udział w czystkach etnicznych na Polakach (wysadzi się w jaskini granatem). Kryminalista, który tylko na okres wojny, zrobi sobie przerwę od działalności przestępczej. Powróci do więzienia gdyż tylko tam czuje, że jest kimś. Inny wybierze Australię zamiast komunistycznego PRL. No i niedźwiedź, zwierzę do którego się mówi, z którym pije się piwo, który służy za psychologa i psychiatrę. I żeby to był niedźwiedź brunatny Polski, przyjaciel żubra, bielika i wolnego wilka. Nie, niedźwiedź jest syryjski. Towarzysze broni mimo, że są Polakami z różnych stron, z miast, wsi, miasteczek, Ukraińcami, Niemcami, Żydami, mają za sobą gehennę represji stalinowskich, kampanii wrześniowej, utratę wszystkich najbliższych  na mroźnych syberyjskich pustkowiach, walczą wspólnie a mimo to bez przerwy uwidaczniają się między nimi tarcia na tle narodowościowym, politycznym, religijnym. Tożsamość każdego z naszych bohaterów spod Monte Casino (bitwa rozegrała się między styczniem a majem 1944 r.) jest istotna ponieważ ludzie chcą wiedzieć skąd pochodzą, w imię czego zabijają i umierają i gdzie zamierzają wrócić po wojnie. Pielęgnowane wspomnienia są odskocznią od brutalności wojny. Wielokulturowość nie obejdzie się bez konfliktów bo poprzez konflikty się identyfikujemy.

Niedźwiedź w stopniu kaprala




Joseph Tawadros (Australia/Egipt) gra swoje kompozycje i Vivaldiego z Tamar Haleprin (Izrael), Valeriy Sokolov (Ukraina), Morphing Chamber Orchestra, Klub Wytwórnia, XX FKCh.

Tunezyjczyk Dhafer Youssef, Egipcjanin Joseph Tawadros, hinduska Asha Bhosle,  dają nam dużo słońca w jesienne, zimne wieczory. W krajach Południa słońce pisze muzykę. W krajach Północy muzyka bierze swój początek w krwi, ziemi i niesiona jest porywistym wiatrem. W czasach kiedy nie było dostępu do słonecznej muzyki i pachnących przyprawami egzotycznych potraw, ucieczką od szarości była dostojna muzyka klasyczna i smutna literatura, która zwykle opowiadała o śmierci. Umiar przyrody Południa i obfitość słońca ukształtowały muzykę inną niż muzykę Zachodu czyli fabryk orkiestrowych i przemysłowego krzyku miast jazzu, popu i rocka. Muzyka Południa nie narzuca siebie ani nie jest muzykę zmęczenia, nie epatuje żywiołowością i seksualnością. Natomiast dzieła twórców z planety Alderaan zachwycają doskonałą harmonią, pełnym zespoleniem się istoty ze swoim dziełem. Żadnego rzemiosła, przygód z używkami. Alderaanianie posługują się słuchem muzycznym niedostępnym Ziemianinowi.


Joseph Tawadros




Jan P. Matuszyński, Ostatnia rodzina, film z 2016 r.

Film odegrał znaczącą rolę w Polsce roku 2016 ponieważ inteligencja Polska przeciwstawiła się rzeczywistości politycznej etosem artystycznym uosobionym w osobach Zdzisława i Tomasza Beksińskich. Nie film o Smoleńsku czy Wołyniu okazał się górą na festiwalu w Gdyni, ale o malarzu i prezenterze radiowym. Podobnie z filmem Wajdy "Powidoki" - Władysław Strzemiński i Katarzyna Kobro jako antidotum na przytłoczenie polityką. Ludzie wrażliwości bronią się jak tylko mogą za pomocą sztuki, kultury. Bronią barbarzyńców naszych czasów jest bezideowa konsumpcja, stadność, masowość, płytkość. Imigranci i uchodźcy też zabiegają głównie o pieniądze, za nic mają kulturę europejską bo mają swoją i są z niej dumni nawet jeśli obciążone jest to kompleksami. Co mieszkańca Afryki czy Bliskiego Wschodu obchodzi Strzemiński czy Beksiński. Zwykłych ludzi urodzonych w Europie też oni nie obchodzą. Kultura zatem walczy tym samym co społeczeństwo konsumpcyjne - masowością. Dlatego ważna jest inflacja książek, muzyki, filmów, obrazów. Każdy artysta nawet z najbardziej wybujałym ego jest szarym, anonimowym żołnierzem swojej armii. Przy wydawałoby się nadmiarze informacji, każdy przebić się chce ze swoim i swoje jak najdłużej trzymać w górze nad lustrem oceanu informacji nim pochłonie go otchłań. Przy czym ludzie polityki to śmieci dryfujące po oceanach.

środa, 23 listopada 2016

Atari Teenage Riot, Kamp, Heart & Soul, Raz Dwa Trzy, Peter Murphy i ...Jean Michel Jarre




Soundedit Festival: Atari Teenage Riot, Kamp, Heart & Soul, Raz Dwa Trzy, Peter Murphy, klub Wytwórnia w Łodzi i Jean Michel Jarre w Atlas Arena.

Atari Teenage Riot. Zespół dla którego "odbył się festiwal" wcale nie zgromadził zbyt wiele publiczności. Dla klasycznych punków było zbyt wiele elektroniki, dla fanów electro zbyt ostro i krzykliwie. Z zespołem zetknąłem się w pierwszej połowie ubiegłej dekady z nagraniami fatalnej jakości, ale właśnie to ATR a nie na przykład Stereo Total zwrócił moją baczną uwagę. Gdy około 2008 r. w światową scenę alternatywną uderzyła wysoka fala duetów electro mogło by się wydawać, że przybycie ATR do Polski zapełni szczelnie niejedną dużą salę koncertową. Tymczasem tak się nie stało. Alec Ampire, Nic Endo i Rowdy mimo istnienia ATR od 1992 r. są ciągle wykonawcami niszowymi. Zresztą holenderskie gwiazdy sprzed lat Minimal Compact czy Clan of Xymox też nie zapełniają hal widowiskowych jak na przykład Depeche Mode czy Coldplay. ATR gra szybko i agresywnie więc najlepiej  wykorzystać ich koncerty terapeutycznie, do odblokowania się, ruchowego i emocjonalnego wyżycia. Świata z ATR nie uratujemy, ale można się nieźle zabawić. Zwierze w klatce upomina się o swoje prawa. Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie koncert wykonawcy tego formatu w moim mieście chociaż trafnie wskazałem na klub Wytwórnię jako miejsce, które byłoby dla niego najlepsze (nagłośnienie).

Atari Teenage Riot

Warto w tym miejscu przejść do koncertu Jean Michel Jarre'a w Atlas Arena. Szczelnie upchniętej publiczności na miejscach siedzących zaatakowanej wesołą i dynamiczną elektroniką nie dano szans na taniec i swobodną ekspresję. Dynamicznie, ciasno i duszno. W muzyce Jean Michel Jarre'a nie wyczuwa się głębi czy majestatyczności Vangelisa, bajkowej magii Kitaro czy hipisowskiego ducha Komendarka. Nie jest to muzyka do wzniosłych kontemplacji  natomiast znakomita na masowy karnawał. Nie trzeba przy niej przepacać podkoszulka jak przy Atari Teenage Riot, ale pląsanie bioderkami jak najbardziej wskazane. Właśnie niedawno czytałem, że próby taneczne rodziców w miejscach publicznych są dla ich dzieci obciachowe.

Od ATR i Jean Michel Jarre'a lepszy był  electro popowy łódzki Kamp. Video klipów nie mają tak dobrych jak poznańska Rebeka, ale koncerty są znakomite i z całą pewnością raz do roku warto się przejść na koncert tego poważnego popowego wykonawcy. Kamp brzmi łagodnie, świeżo, przestrzennie, tworzy muzykę taneczną a zarazem relaksacyjną. Jednym słowem muzyka Kamp jest dobrze zharmonizowana, nie wyczuwa się w niej zgrzytów. Kamp obok Rebeki to chyba najlepsze polskie zespoły electro pop. Poza tym Kamp był świetną rozgrzewką przed ATR.

Raz Dwa Trzy to propozycja dla osób, których bardziej ciągnęło do poezji śpiewanej, piosenki turystycznej niż do rocka. Nawet Świetliki Marcina Świetlickiego z czasem utraciły swoją punkową zadziorność. Dla porównania daty powstania zespołów:
Świetliki - 1992 r.
Raz Dwa Trzy - 1990 r.
Pogodno - 1996 r.
Lao Che - 1999 r.
w tym nurcie widzę też Pidżamę Porno Krzysztofa Grabowskiego - 1987 r.
Wino, piwo, wódka, polskie słowo, melancholia, emocjonalność, depresyjna szarość, ciepłe, swojskie klimaty. Poezja o niskim temperamencie. Zabawy z nudą. Trochę to przypominało siedzenie przed telewizorem. Raz Dwa Trzy i Peter Murphy nie zaskoczą, nie zachwycą, nie rozczarują. Zasługą Raz Dwa Trzy jest znalezienie dla poezji prostej muzycznej formy podanej przystępnie i bez silenia się na coś. Panuje stan równowagi między zespołem, a publicznością. Bilet dla zmęczonego. Ale w tym "zmęczonym" tętni życie i to jest chyba przesłaniem Raz Dwa Trzy.

Trochę innej muzyki. Warto zwrócić uwagę na bliskość Estonii i Petersburga. Doradca Trumpa niedawno określił Estonię jako przedmieście Petersburga. W tym rejonie świata na styku kultur Wschodu, Zachodu i zimnej Północy młodzi ludzie tworzą ciekawą muzykę. Little Big wydaje się być udanym dzieckiem południowo-afrykańskiego Die Antwoord. Polecam:

Tommy Cash, Estonia

Little Big, Petersburg, zespół powstał w 2013 r.


sobota, 5 listopada 2016

Czekając na Godota. Rebeka. Smarzowski. Zanussi



Samuel Beckett, Czekając na Godota, Michał Borczuch, Teatr Jaracza w Łodzi.


Czy warto robić cokolwiek w świecie między "małą apokalipsą" XX wieku, a zagładą XXI wieku ? Czy celowość jakichkolwiek działań w jakiejkolwiek dziedzinie nie jest "czekaniem na Godota" czyli na coś co nigdy nie nastąpi. Ostatnio ludzie oczekują załamania się systemu po którym ma nadejść nowy wiek odrodzenia. Jedni chcą upadku Rosji, inni świata banksterów, jeszcze inni chrześcijaństwa czy też powrotu mesjasza, islamiści wyczekują upadku Zachodu, grubi chcą schudnąć, nieoświeceni pragną się oświecić, biedni wzbogacić, jedni chcą wzmacniać państwa narodowe inni widzą szansę dla ludzkości w ich osłabianiu. Czekamy, czekamy, żywimy nadzieję, wierzymy, ba, przekuwamy wiarę w wiedzę, oczekujemy kontaktu z obcą kosmiczną cywilizacją. Ci bardziej przyziemni czekają na swojego Godota pod postacią uwolnienia się od mitycznych więzów kredytu bankowego. Czy jest sens czekać na to wszystko jeśli istnienie nie ma sensu ?
Podejmujemy działania, które zamierają gdyż są podtrzymywane tylko siłą biologicznego rozpędu. Starzy więc zachęcają młodych do owczego pędu. Można też czekać na dziecko, które umrze na raka lub pod gryzami jakiegoś następnego Aleppo. Można wychowywać dziecko by stało się złym człowiekiem, istotą wyniszczającą tak jak wyniszczają tata z mamą. Po co kochać jeśli i tak przestanie się kochać. Po co się przywiązywać w obliczu utraty.

Mędrkujący wędruje, ludzie mniej refleksyjni wolą czekać. Wędrowanie jak i czekanie nie ma sensu. Towarzyszą temu próby samobójcze - samobójstwo jest bez sensu bo i tak kiedyś umrzemy - oraz degradacja socjalna ponieważ człowiek zużywa się i zużywa zasoby.

Dobrze więc nie wędrować i niczego nie wyczekiwać. Oto pozytywne przesłanie od skrajnego pesymisty, egzystencjalisty, twórcy wrażliwego na absurd Samuela Becketta.

Kilka dat. Daty ślady.
1. Beckett urodził się 13 kwietniu 1906 r. Tadeusz Kantor 6 kwietnia 1915 r.
2. Beckett zmarł 22 grudnia 1989 r., Kantor 8 grudnia 1990 r.
3. "Czekając na Godota" powstało w 1952 r., Nobla dostał Beckett w 1969 r.
4. Mrożek napisał "Ucieczkę na południe" w 1961 r, zaś "Indyka" w 1960 r.
5. Gombrowicz napisał Ślub" w 1953 r, "Iwonę" w 1938 r. (z tego roku jest też "Ferdydurke").


Rebeka, koncert w klubie OHM w Łodzi

Kultura wrażliwości się rozszerza, dając nadzieję. Konsumpcja dobra zaklętego w muzyce. To mój czwarty już koncert Rebeki coraz dojrzalszej, ale przez to mniej alternatywnej bardziej klasycznej.
Nie jest to bunt wrażliwości gdyż Rebeka zbyt wygładza emocje. Rebeka to obecnie najlepszy polski zespół elektro. Gra melancholijnie, ale nie nudno. Szuka kontaktu ze słuchaczem i go znajduje. Przy tej muzyce się odpoczywa i uspokaja. A to w naszych skołowanych czasach dużo. Jeśli uda nam się przeżyć to dzięki kulturze.

Rebeka, Falling z płyty Davos, 2016 r.

A oto ciekawostki muzyczne warte uwagi:

SKOTT, Porcelain, 2016

The Pau, Gandhi, 2016

Krzysztof Zanussi, Iluminacja, film z 1972 r.


Dziecko jest całą ludzkością, którą się kocha w tymże dziecku. W związku z dzieckiem realizuje się boska idea jasnej strony mocy. Jeśli rodzi się aż tyle dzieci na świecie to jasna strona jest stale zasilana. Życie ludzkie jest kruche, Bóg jest iluzją, a nauka nie daje odpowiedzi na podstawowe pytania o prawdę istnienia, tak jakby prawda o istnieniu nie istniała, nie była potrzebna. Człowiek ma za zadanie świadomie trwać. Prawda jeśli jest to jest poza słowami, poza Bogiem, poza nauką.

Wojciech Smarzowski, Wołyń, film z 2016 r.

Film jest opowieścią o polowaniu ludzi na ludzi w środowisku leśnej i wiejskiej gęstwiny. Drogi leśne i polne, które łączą domostwa, wytyczają kierunki do pół i sadów. Ludzie giną niczym zwierzęta na polowaniu, wzorem zwierząt gospodarskich, które idą na rosół czy wędliny. Innym bohaterem filmu są dzieci, siedzące w koszulach na środku podwórza, sikające do piachu. Czy film Smarzewskiego kogoś z kimś pojedna ? Oczywiście, że nie. Ten film przede wszystkim jest przeczuciem nadchodzącej tragedii w Europie.

piątek, 14 października 2016

Wander Wave: Produkt, TZN Xenna, Conflict





Trwa wojna o nasze umysłu, o naszą uwagę, o nasz czas. Jednocześnie my sami dobrowolnie przywiązujemy nasze umysły do idei, projektów, aktywności społecznych i politycznych, które są manipulowane. My sami  uczestniczymy ochoczo w tych manipulacjach. Manipulacja polega na wzajemnej grze. Poprzez grę próbujemy uwiarygodnić nasze myśli i działania. Stosujemy prowokacje. Gdy się obserwuje ludzkie zmagania w polskich konfliktach społecznych (prawa kobiet, trójpodział władzy, niezawisłość sądownictwa, demokracja) czy w konfliktach globalnych, w których umiera na naszych oczach stary świat a w bólach rodzi się nowy, widzimy jak sztucznie tworzymy problemy, nawarstwiając je ze starymi tylko po to by nie wypaść z gry, nie przegrać. W ludziach wyczuwa się wiele dobra, tęsknoty za miłością i wolnością. Dlatego należy mieć nadzieję że upadek naszej obecnej cywilizacji służy lepszej przyszłości. Z pesymizmowi depresyjnemu i agresywnemu należy przeciwstawić zdystansowany optymizm. W czasie wojny trzeba chronić dom, ciało, duszę. Dlatego jeśli już aktywizujemy się społecznie należy czynić to w duchu buntu miłości i wolności nigdy nienawiści do przeciwnika politycznego. Nienawiścią jest postawa walki z tzw. poprawnością polityczną czy anty systemowość. W miejsce burzonego systemu należy mieć kontr system, a burzyciele takim rozwiązaniem nie dysponują bo są zajęci walką i rewolucją. Konflikty społeczne i polityczne są manipulowane i prowokowane. Postawa "nie ingerencji" jest najlepszą odpowiedzią. Na czym polega zatem postawa "nie ingerencji" ?

Postawa "nie ingerencji":
- jeśli nie czujesz silnego impulsu wewnętrznego powstrzymaj się od działania
- uważaj by nigdy nie ulegać nienawiści ( strach, niepokoje, lęki prowadzą do nienawiści)
- odrzucać krzyk i perswazję
- uważać na każdy przejaw oceniania i wartościowania. Bardzo lubimy oceniać aby porządkować sobie świat więc uważność jest tu bardzo wskazana. Debaty polityczne zwykle polegają na tym , że oceniamy i krzyczymy.
- w postawie "nie ingerencji" tkwi pułapka obojętności więc trzeba się ćwiczyć w odczuwaniu harmonii ciała i umysłu. W tym odczuwaniu tkwi wielka tajemnica mocy.

 Muzyka punk odpowiedziała krzykiem jednostki na krzyk mediów, tłumów, hałasem na hałas miast, fabryk, brudnym i agresywnym brzmieniem gitar na agresywność wojen. Ruch punk był kolejnym etapem przygotowującym młode pokolenia do przemian, które się obecnie dzieją. Punk po prostu wykrzyczał, że społeczeństwo jest źle zorganizowane. Punk jest także ruchem ludowym gniewu i protesty. Punk nie tyle jest ideologią anarchistyczną ile zjawiskiem artystycznym.

Zespół Produkt z Olsztyna

TZN Xenna, działa od 1981 roku

Conflict, The Ungovernable Force, zespół działa od 1981 r.