Po dwunastodniowej wojnie izraelsko-irańskiej z 13 czerwca 2025 r. i masowych protestach po 28 grudnia 2025 r. , 28 lutego 2026 r. rozpoczęła się kolejna wojna w ramach wojny systemowej XXI wieku atakiem Izraela i USA na Iran. Nie będę omawiał przebiegu tego konfliktu, ale zwrócę uwagę na nie poruszane, a przynajmniej nie akcentowane ważne zagadnienie dziejących się wydarzeń.
1.
Podobnie jak druga wojna rosyjsko-ukraińska, trwająca od 24 lutego 2022 r., obecny konflikt jest wojną zastępczą między USA z Chinami o jak najlepszą pozycję w światowym kapitaliźmie w czasach szybko zmieniających się technologii, zmian klimatycznych i dostęp do surowców strategicznych. Jest to wojna o kontrolę nad systemem, gdzie interes państwa musi współgrać z interesami korporacji. Z całą pewnością przed naszymi oczami wyłania się obraz świata, który przeobraża się z globalnego w społeczeństwo planetarne. Patryjotyzmy lokalne, regionalne czy patriotyzm globalny będzie się redefiniował w patriotyzm planetarny. Patriotyzm planetarny, który jest w naszym zasięgu poznawczym (ograniczona przestrzeń do życia) będzie obejmował sfery poznawcze i identyfikacje kulturowe, które jeszcze nie zdołały się skleić się w jedną całość. Nie mamy pewności czy dokonamy tego w XXI wieku. Na obecnym etapie obserwujemy redefinicje globalizmu. Dla przypomnienia pojęcie globalnej wioski i globalizacji funkcjonuje od roku 1960-61. Jakkolwiek byśmy nie patrzyli na nasz wielobiegunowy świat, wyłaniają się pozornie dwaj główni gracze: słabnące Stany Zjednoczonego i rosnące Chiny, ale jak podkreślam może to być pozorne i nie tak istotne w świecie po zakończeniu trwającej wojny systemowej. Mogą to być tylko aktorzy na scenie, a scena tylko jedną z wielu w teatrze w rzeczywistości jeszcze bardziej założonej.
2.
Główna teza mówi, że nie wszystko co się dzieje widzimy. Wiele zjawisk dzieje się podskórnie, zjawiska i mechanizmy nie są w pełni rozpoznawalne, a nam nie starcza ani rozumu czy intuicji. Poruszamy się w kierunku umownej przyszłości z brawurą, ale nie pełni świadomi, nie kontrolując łańcuchów przyczynowo-skutkowych. Wielu ekspertów podkreśla swoje kompetencyjne ograniczenia.
3.
Najlepsze systemy społeczno-polityczne musi cechować elastyczność czyli odporność na bodźce pochodzące z polityki wewnętrznej i zagranicznej. Agresywne działania państw wynikające z utraty pewności siebie mają problem ze swoją kostycznością. Elastyczna polityka otwartości ustępuje polityce bezpieczeństwa opartej na zamykaniu się w reakcyjności obrona-atak w systemie coraz bardziej kostycznym, który generuje narracje znane ogółowi, przyjemnie brzmiące znajomo, uproszczone. Agresja państw kostycznych bierze się z nieradzenia sobie z dynamiką zdarzeń i próbami doganiania rzeczywistości. Tak aby świat nie widział tego, który sobie nie radzi, ale tego, który ciągle jest czynnikiem kształtującym i kreatywnym. Problem ten w mniejszym lub większym stopniu mają obecnie wszystkie państwa wiodące w konfliktach. Najwyraźniej widać to na przykładzie dużych państw jak Rosja i USA, ale najprawdopodobniej dotyczy to państw na całym globie.
4
Dlaczego zatem Izrael i USA zaatakowały Iran patrząc nie w ujęciu geostrategicznym, ale metapolitycznym ? Metapolityka przypomnijmy, zajmuje się podstawami polityk do których należy język, idee, wartości. Jako że metapolityki wyznacza ramy dla bieżącej polityki postaram się także na ile będzie to możliwe wyjść poza te ramy.
5
Na poziomie metapolitycznym konflikt polega na narzucenia swojego języka, symboli, wartości innymi słowy do narzucenia swojej gry. Najlepiej wygląda to przy stosowaniu soft power od demokracji po totalitaryzm. To co inne, obce stanowi zagrożenie więc mimikra, inwazyjność i konkurencja narzucają mechanizm upodobniania się. Może opłaca się dogadać, może zabić, a może się dobrze ukryć. Finalnym efektem jest konsensus kulturowy. To co przestaje być obce jest bardziej kontrolowalne. Na świecie ludzie posługują wieloma językami, Obecnie jest ich 7170. Już to wymaga nieustannej gry aby finalnie uzyskać kilka języków dominujących. Efekt ten jak wiemy uzyskiwało się za pomocą wojen.
6
Wszelki ruch zmierza do ustalenia tożsamości, a w dalszym etapie aktualizowanego statusu. Potrzebujemy więc wojen, aby się przekonać skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy. Zaprogramowani na wojny rozumiane jako intensywną formę dialogu od dyplomacji po dialog wewnętrzny poszukujemy sensu. Punktem wyjścia jest pojedynczy człowiek, który jest zmuszony do autoanalizy pod wpływem przemian społeczno-politycznych. Jaki sens ma to wszystko - zadaje sobie ciągle to samo pytanie. Staramy się więc nadać sens zdarzeniom, historii żeby nie utracić poczucia ciągłości, orientacji w czasie i przestrzeni. Wojny zatem prowadzą do pytań i odpowiedzi.
7
Analizując zatem przyczyny wybuchu wojny USA, Izrael - Iran, dochodzimy do wniosku, że chodzi o samą istotę "sensowności", co brzmi komicznie, a groteskowo w obliczu ofiar. Szukamy sensu bo ten sens po prostu jest. Jesteśmy niejako wytrenowani w szukanie sensu bo w przeciwnym razie obawiamy się, że brak sensu nas unicestwi jako ludzi i zbiorowość. Żyjemy bo jesteśmy sensowni.
8.
A co by było gdyby świat do którego zmierzamy nie wymagał sensu, traktując go jako przywiązanie umysłu. Sens jako ogniwo łańcucha przyczynowo-skutkowego tworzy historię. Brak sensu prowadziłby zatem do braku historii. A jeżeli świat bez historii nie okazałby się absurdem, a cechą społeczeństwa planetarnego. Po prostu zamiast patrzenia na horyzont patrzylibyśmy w głęboki kosmos co już obecnie robimy. Czy "tu i teraz" wymaga sensu?
9
Kończąc temat prozaicznie, wydaje się, że powodem obecnej eskalacji na Bliskim Wschodzie jest wykonanie bez względu na skutki zadania wynikającego z przeszłości. Iran, USA, Rosja czy Izrael są w wojnie po utraciły elastyczność. To stworzyło warunki do wojny, która siłą bezwładności pchnęła te państwa do wojny. Stare pokolenia próbują pozałatwiać stare sprawy (popatrzmy na wiek przywódców), świat odchodzący w przeszłość chce oczyścić pole dla przyszłości tocząc wojnę systemową XXI wieku. Obecne młode pokolenia ukształtowane przez starców będą jeszcze powielać stare błędy aż do momentu ustanowienia nowych granic/ograniczeń, ale i możliwości dla nowego świata.


















































