czwartek, 13 sierpnia 2026

Wielkie wojny systemowe

Wojny systemowe wybuchają z braku równowagi geopolitycznej, a ich celem jest ustanowienie nowego ładu międzynarodowego. Oznaką zbliżającej się wojny systemowej jest tzw. pułapka Tukidydesa czyli słabnięcie dotychczasowego hegemona np. Sparty czy USA przy jednoczesnym wzroście potęgi pretendenta np, Aten czy Chin. Jak pokazuje historia jest to także wojna wszystkich ze wszystkimi ponieważ to co globalne znajduje odzwierciedlenie w tym co lokalne. 

Do wojen systemowych nie wlicza się konfliktów Imperium Rzymskiego, hellenistycznej potęgi Aleksandra Wielkiego, Imperium Mongołów Temudżyna, Chin, państwa Karola Wielkiego, arabskiego systemu kalifatu, Cesarstwa Bizantyjskiego czy mezoamerykańskich wojen Inków, Azteków i Tarasków. Dzieje się tak, ponieważ termin odnosi się do zintegrowanego, globalnego systemu. W tych przed systemowych czasach wykuwali się metodą prób i błędów przyszli gracze i aktorzy, którzy zapłodnią wyobraźnie światowych hegemonów.

1. Wojnę trzydziestoletnią z lat 1618-1648 poprzedził kryzys Kipper-und Wipperzeit, polegający na psuciu pieniądza na obszarze niemieckiego Świętego Imperium Rzymskiego. Skupowanie srebrnych monet, a następnie  ich przetapianie z domieszką miedzi i ponowne wprowadzanie ich do obiegu, jako pieniądza o tej samej wartości, spowodowało inflację i zubożenie ludności. Inflacyjny pieniądz pozwolił na wyścig zbrojeń i napływ zubożałej ludności do najemnych armii, zaś mechanizm "wojna żywi wojnę" przerzucił jej koszta na ludność państw podbitych, neutralnych, a nawet sojuszniczych. Ten kreatywny egoizm zapewnił długotrwałość konfliktu i wytworzeniu kultury brutalnej okupacji w mocarstwach kontynentalnych takich jak Niemcy.

2. Wojnę siedmioletnią z lat 1756-1763 poprzedził kryzys strukturalny finansów publicznych i handlu kolonialnego, spowodowany licznymi wojnami kinetycznymi oraz celnymi. Zadłużające się mocarstwa w prywatnych bankach Londynu, Genui i Amsterdamu wywołały kryzys kredytowy dla przedsiębiorców i stagnację gospodarczą w Europie. Wojna pożerała kapitał nie dając w zamian rozwoju. Dynamika gospodarcza została zastąpiona dynamiką wojny. Po raz pierwszy w historii przyczyną wojny stał się globalny handel i finanse. Gigantyczny dług wojenny zwycięskiej Wielkiej Brytanii doprowadził do konieczności szukania środków w kolonialnym wyzysku, co w konsekwencji doprowadziło do rewolucji amerykańskiej i powstania Stanów Zjednoczonych. To pokazuje jak silne są ogniwa łańcuchów przyczynowo-skutkowych  mające swoje źródła w kryzysie gospodarczym.

3. Wojny rewolucyjne i napoleońskie z lat 1789-1815 poprzedził kryzys francuskiej gospodarki, którego przyczyny sięgały jeszcze zadłużenia z czasów wojny siedmioletniej i ogromnego wsparcia Francji dla rewolucji amerykańskiej (1775-1783).  Jeśli spłata samych tylko odsetek pochłaniała ok 50 % budżetu państwa dowodzi to wysokich kosztów pułapki wojennej i głębokiego pragnienia nowe ładu międzynarodowego, który i tak stanie się zarzewiem przyszłej destabilizacji. Warto obserwować jak rozkładają się ciężary podatkowe, gdzie zubożała większość musi utrzymywać bogate elity. Trend reformatorski szuka dla siebie ujścia w przemocy rewolucyjnej, gdy elity broniące swojego stanu posiadania są niezdolne ani do rozstrzygnięć przemocowych ani pokojowych. Władza gdy traci manewr wojny i pokoju upada. Również rozwiązania liberalne jak traktat Edena o wolnym handlu z 1786 r. między Francją i Anglią nie daje upragnionej równowagi, gdy jedna ze stron ma zbyt dużą przewagę. Liberalizm potrzebuje w miarę równoważnych partnerów, aby system liberalny mógł zadziałać.

4. Wojnę systemową XX wieku zapoczątkował kryzys Knickerbockera (nazwa pochodzi od Knickerbocker Trust Company). Panika z 1907 roku pokazuje, że globalizacja wcale nie musi być gwarantem pokoju, a wprost przeciwnie. Próba przejęcia wielkiej miedziowej spółki na giełdzie nowojorskiej przez banki i trusty skończył się upadkiem tychże trustów, runem na banki, bezrobociem i globalnym rozprzestrzenieniem się kryzysu. Wydawało by się, że interwencja Morgana celem ratowania banków i giełdy, a następnie powstanie FED (1913) uspokoi sytuację, ale kapitalizm zaprezentował się jako niestabilny fundament systemu, co potwierdziły czarny czwartek i wtorek z 1929 r.

5. Panika z 1907 r. poprzedzająca I Wojnę Światową była zaledwie wstępem do Wielkiej Depresji z lat 1929-33 uważanej za największy kryzys kapitalizmu. Ludzie chcieli mieć więcej dóbr i zysków w każdej postaci głównie rolnej, przemysłowej i akcji giełdowych.  Następnie chcąc chronić kapitał znowu spowodowali run na banki. Jak w każdym kryzysie kapitalizmu gospodarki zaczęły się zamykać w obronie przed konkurencją. Kryzys dał pożywkę dla skrajnych ideologii, a następnie wojny. Kryzys gospodarczy wytwarza łańcuch przyczynowo-skutkowy, który prowadzi do pułapki wojennej. Wojna ma być błyskawiczna, krótka, a zwycięzcy chcą ustanowić nowy ład międzynarodowy kontrolując nowy punkt równowagi w globalnym kapitaliźmie. Problem w tym, że uczestnicy gry nie są w stanie skutecznie kontrolować planszy, co wynika ze złożoności życia jako takiego.

6. Globalny kryzys finansowy z września 2008 roku po raz kolejny pokazał, że w pogoni na zyskiem przegrani się nie liczą, a bieg zmierza nieuchronnie do wojny i mety w postaci nowego ładu. Prawdopodobnie tym nowy ładem będzie przynajmniej próba utworzenia światowego rządu. Powstaje pytanie na ile światowy rząd będzie realną i transparentną instytucją, a na ile głębokim, niejawnym  rządem. 

Na koniec chciałbym zakreślić ramy czasowe dla wojen systemowych XX i XXI wieku. W tym pierwszym wypadku uważam, że początkiem były wojny bałkańskie z lat 1912-13 niejako przewieszka przed starciem mocarstw zaś dzień zamachu w Sarajewie 28 czerwca 1914 pięknie spiął wojny bałkańskie z Wielką Wojną. Koniec wojny systemowej XX w. wyznaczyłbym na wojnę koreańską z lat 1950-53, która symbolicznie zbiegła się ze śmiercią Stalina 5 marca 1953 r. i toczyła się zamiast oczekiwanej III Wojny światowej. Rozejm z Panmundżonu z 27 lipca pokazał, że mocarstwa muszą uznać wzajemnie swoje strefy wpływu, a broń jądrowa jest instrumentem odstraszającym nie zaś bronią podręczną. Panmundżon potwierdził porządek jałtańsko-poczdamski, który z kolei był rewizją porządku wersalskiego. 

Zimną wojnę oraz okres Pax Americana należy traktować jako przerwę między wojną systemową XX i XXI wieku.

Według mojej oceny obecna wojna światowa zaczęła się w lutym 2014 r. kiedy stanęły na przeciwko siebie dwa światy: transatlantycki  i konsolidacji kontynentalnej. Strony uznały, że pokój nie jest w interesie graczy i w imię lepszego pokoju potrzebna jest dobra wojna. Wojnę Światową zakończą interesy wielkich korporacji technologicznych powiązane z państwami, które zapewnią surowce, kapitał i militarną ochronę. Data końcowa zbiegnie się z kryzysem gospodarczym, który ujawni w całej okazałości pułapkę wojenną, czyniąc wojnę  bezużytecznym narzędziem.