piątek, 28 listopada 2014

Lope de Vega, Paco Pena, Rebeka, Zimowy, Tyrmand





Inspiracja:  Felix Lope de Vega y Carpio, Na niby - na prawdę, Andrzej Dziuk, Teatr im. St.I. Witkiewicza w Zakopanem. Sala klubu Wytwórnia w Łodzi.

O męczeństwie można rozmyślać, męczeństwa można doświadczać. Chrześcijanin to ktoś to stoi twarzą w twarz ze złem. Gotowość poświęcenia zdrowia i życia czyni chrześcijaństwo trudnym. Codzienność cierpienia czyni chrześcijaństwo łatwym. Medytacja tak przecież prosta, lekceważona staje się trudna. W życiu na niby (w odgrywaniu ról życiowych) można zostać zabitym na prawdę. Teatr Wojny w którym uczestnicy odgrywają swoje role, w kostiumie munduru, przy rekwizycie czołgu, matka traci jedynego syna, żona tego, na którego czekała. Żeby zrozumieć tą grę obserwujemy jej automatyzm, wsłuchujemy się w monolog wewnętrzny strumienia świadomości. Po co te wysiłki ? Chcemy oddzielić to co pozorne od prawdy,  zdekonspirować tego co wierzy i nie wierzy w Boga, zdemaskować uczestników Teatru Wojny. Religie nigdy nie były święte, ale są świadectwem istnienia świętości. Pergamin Velleiusa z 31 roku dowodzi, że Jezus był i działał nie na niby, ale na prawdę. Przebite kości w grobie Kajfasza dowodzą, że Jezus to nie tylko idea, że do krzyży nie wiązano, ale przybijano. Czy cud jest na niby czy na prawdę ? Jaki jest stopień realności rozmyślań o cudzie ? Chrześcijanie zawierzyli człowiekowi, prorokowi czy super istocie.

Andrzej Dziuk pokazał teatr w produkcji, w procesie stawania się. Publiczność jest aktorem. Dziuka kręci to że manipuluje publicznością. Nie pozwala się wyciszyć, zrelaksować, wejść w trans, widz czuje się nie jak w teatrze ale jak w każdym miejscu publicznym w poczuciu panującego w około zamieszania. Czy spektakl jest dobry, ciekawy, wart oklasków na stojąco ? Nie. Oklaski wydają się wręcz nie na miejscu. Temu doświadczeniu towarzyszyła mi ciekawość, ale i znużenie. Całość intrygująca, ale dopiero gdy się analizuje prawie dwa tygodnie po spektaklu. Dziwna ta manipulacja Dziuka - zmęczony, znużony, ale usatysfakcjonowany (bilety były po osiem dych, a obejrzałem za darmo !).

Za mało bitów, techno. Za dużo "bycia fajnym" w stylu lat 80-tych. Teatr Witkiewicza działa od 1985 roku. Publiczność z tamtych lat, zakochana w awangardzie, spragniona prowokacji, zaskoczenia, zestarzała się wraz z twórcą. Ma się wrażenie, że twórca z nowatora stał się konserwatystą. Bratanie się z publicznością, borykanie się z architekturą widownia - scena, to na dzisiaj za mało. Dzisiaj ludzie na siebie krzyczą by coś zakomunikować wręcz głowy na żywca się obcina dla efektu w Teatrze Wojny, nasyca się kolorami wirtualną przestrzeń, ogłusza się i ćpa.

A co by było gdyby publiczność podczas spektaklu miała na uszach słuchawki, dzieląc uwagę między scenę, a smartfona ? Publiczność zawsze trzeba jakoś "podłączyć".

Skorpionia fizjologiczna seksualność.

Ugly boy



Inspiracja: Paco Pena (flamenco), Requiem dla ziemi, chóry pod dyr. Anny Domańskiej i Waldemara Sutryka, Kościół przy ul. Łąkowej 42 w Łodzi.

Dusza uwięziona w tkance miękkiej i kostnej wyrywająca się gardzielą. Chóralny głos dzieci i nienaganna technika gry na gitarze, praca zwana duchowym  i fizycznym wysiłkiem - czemu to służy ? Daje się świadectwo, że się czegoś pragnie, za czymś się tęskni, coś się wspomina, ma się nadzieję. Nie sczeznę gdyż próbuję uczestniczyć w pracy innych, której sam nie byłbym w stanie wykonać. Podświetlone pomarańczem boczne nawy, dyscyplinująca twardość ławy, miło zaskakująca ciepłem kamienna przestrzeń kościoła. Prezbiterium wypełnione artystami, ład i harmonia pod Krzyżem .

A jaki byłby odbiór Paco Peny, grającego i śpiewającego samotnie, jesiennym od zimna i wilgoci wieczorem na ulicy, gdzie nikt ani artysty ani sztuki  nie wyczekuje, gdzie ptak śpi, a kapsel odskakuje od butelki. Ludzki głos śpiewaka. Nagle zawezwany w wietrzny i nieprzyjemny wieczór do czegoś zgoła odwrotnego - przyjemnego i obiecująca. Głos samotny szukającego przypadkowego przechodnia. Żałość, tęsknota, ale i radość życia. Czemu ten człowiek w cieple przy herbacie nie siedzi tylko tak do nocy śpiewa ? Publiczność zalegająca w zakamarkach okolicy, wtulona w kurtki słucha. Ktoś oddaje gorący mocz. Błogosławione ciepło.

Wykonujemy sztukę do wewnętrznego obrazu.

 

Inspiracja: zespoły Rebeka (alternative pop electro), Zimowy (noise pop), Klub Wytwórnia w Łodzi.

Duety electro są magiczne, genialne, oszczędny wynalazek skrojony pod kulturę klubową ostatnich lat. Nurt ten może ewoluować w muzyczne spektakle, emocjonalne i tajemnicze. Rebeka niczym silna kobieta przytula nadwrażliwców. Smutne długie brody fanów wyrastają pod sceną. Nie ma zresztą większej radości jak być przez cały rok smutnym. Gdy ktoś po drugiej stronie wykonuje wyrażające wesołość gesty, ty sobie stoisz, patrzysz, stoisz, patrzysz i te radości bliźniego wywołują w tobie panikę i zdumienie. Po chwili nikt cię już nie odwiedza i z tobą nie rozmawia. Wtenczas owinięty szalem udajesz się na samotne długie spacery. Popęd seksualny niezawodnie nakieruje cię z powrotem na tereny zabudowane. Kobiety. Dużo wanny i snu, mniej ruchania. Będziecie stanowić niezaradną i słodką parę, która nieporadnie przeżyje ze sobą czterdzieści długich lat. Będzie wam dobrze. Nauczycie się obcych języków, które zapomnicie, nabędziecie wiedzę, której nie wykorzystacie, przeczytacie książki, których treści nie spamiętacie, ale czytać i oglądać będziecie dużo. Dzieci. Oleją was tak jak wy ich, ale to wasze geny. Przeżyjecie ze sobą pod jednym dachem do dnia zgonu. Taka karma. Te kochające oczy lisków, misiów, kotków odnajdziecie w powierzchowności partnerów życiowych waszych dzieci. Ich przygarnięty pies będzie kopią psa, którego wasi rodzice pozwolili wam udomowić pięćdziesiąt lat temu. I jedna rzecz będzie was stale zadziwiała - zapominając o swojej starości, pamięcią będziecie stale wracać do czasów dzieciństwa.

Wasze życie melancholijnym electro.

Roksana (nowy singiel)





Inspiracja: Leopold Tyrmand, Dziennik 1954

Dopiero przy końcu autor przyznał się do kompleksu braku wyższego wykształcenia stąd w dzienniku tyle popisów erudycyjnych. Tyrmand lubił pieniądze, ubrania, towarzystwo, kobiety. Kobieta musiała być czysta i zadbana. Był jawnym antykomunistom, ale na UB nie wyrywali mu paznokci. Był kolorowym ptakiem, zjawiskiem, bezpieka i system miały z nim problem, ale pewnie z braku inteligencji wymordowanej w kraju i na obczyźnie, angażowano do odbudowy ojczyzny każdego. Jacy byli wtedy Polacy ? Komunizmu i ZSRR nie kochano, drwiono, ironizowano z nowej Polski i dzięki powszechności takiego podejścia, powszechnie Polacy się dostosowali metodą zgniłych kompromisów, dając tym samym zgniły fundament systemu, który runął w latach 1989-90. Najgorzej z przystosowaniem mieli ludzie ukształtowani w II RP, najlepiej urodzeni po wojnie. System kochał inżynierów, lekarzy, karierowiczów. Karierowicz to ten, który bierze bo po prostu chce. Problem mieli humaniści, którzy z powodu braku demokracji nie zdołali rozwinąć skrzydeł. Kto dzisiaj czyta książki Kisielewskiego, Czeszki, Rudnickiego, Dobraczyńskiego, Kuśniewicza, Hołuja itp ? A Tyrmanda się wydaje bo pisał do szuflady co chciał i dał tym samym świadectwo o czasach i Polakach. Miał potrzebę nieskrępowanej wypowiedzi. Część Polaków całkiem serio oczekiwała III Wojny Światowej i ataku nuklearnego na ZSRR. Mamy ciekawe charakterystyki Jasienicy, Herberta, Piaseckiego, ludzi "Przekroju", "Tygodnika Powszechnego", Rudnickiego, no i Kisiela. Tyrmand dobrze ukrywał swoją biedę. Godny podziwu był talent utrzymywania rozległych kontaktów towarzyskich: od komunistycznych włodarzy kultury, przez środowiska opozycyjne, po ludzi warszawskiego pół świadka. Gdy wyrzucano go oknem wracał przez łóżko jakieś kobiety. Kobiet znał wiele - od przedwojennych gwiazd towarzystwa po maturzystkę. Walcząc o przetrwanie kochał, ale i zdradzał kobiety. One się tego domyślały i wybaczały.


wtorek, 11 listopada 2014

Wyspiański, Mitterer, Możdzer





Inspiracja: Stanisław Wyspiański, Wesele, Krzysztof Jasiński, Teatr STU z Krakowa
sala Teatru Powszechnego w Łodzi.

Jakub Szela i 1846 rok.

W lutym 1846 r. Polacy próbowali wywołać powstanie narodowe. Nie wyszło gdyż konspiratorzy kłócili się i donosili na siebie. Szlachta za wyjątkiem częściowo oczynszowanych chłopów z okolic Krakowa nie zdobyła poparcia wsi i powstanie upadło po dziewięciu dniach.  Polscy chłopi zwłaszcza z okolic Tarnowa rozpoczęli rabację, antyfeudalny bunt przeciwko polskiemu ziemiaństwu paląc i mordując w około 470 dworach. Działo się to pod czujnym okiem władz austriackich, które w odpowiednim momencie utopiło rabację we krwi . Bohaterem tamtych czasów okazał się jednak Jakub Szela, który słusznie odczytał ducha epoki i stając na czele 50 wsi  prowadził walkę klasową o zniesienie pańszczyzny , pertraktował w władzami we Lwowie, wywołując reakcję cesarza Ferdynanda, oraz inspirując do walki chłopów europejskich podczas Wiosny Ludów. Mimo upadku powstania krakowskiego jak i rabacji Szeli, porażka polska, lokalna, w skali europejskiej okazała się zwycięstwem przyczyniając się do upadku resztek feudalizmu, a z naszego punktu widzenia dość groteskowe powstanie krakowskie, chwalone przez Marksa i Engelsa lokowało się w nurcie buntu nowoczesnego o uniwersalne wartości. Te wydarzenia dzisiaj zapomniane są mocno eksponowane przez Wyspiańskiego, który czerniawę, rabację, Szele przeciwstawia Przybyszewskiemu i zanurzeniu się inteligencji  krakowskiej w artyźmie.  W dzisiejszym świecie także obserwujemy różnice klasowe, wyzysk, rozwarstwienie, ludyczną kulturę  i ucieczkę od rzeczywistości.

Czego Polacy się boją ?

Polak żyje lękiem utraty szansy, że znowu nie wyjdzie, że klęski są mu bliższe od zwycięstw. Goni więc za złotym rogiem za wielkością, bogactwem, w końcu świętym spokojem pod skrzydłami Archanioła. Nurt Wschodni, słowiański w mentalności polskiej każe się zbuntować przeciwko tej gonitwie, usiąść, nic nie robić, zadowolić się autokracją, sobiepaństwem, tym co tu i teraz daje los. Człowiek Wschodu w Polaku każe się bawić, świętować, ale podczas wesela daje o sobie znać ów człowiek Zachodu, który nawołuje do pracy, poświęceń, czynu, zmian.

Wyspiański czyli odkodowanie wojny polsko-polskiej

Język, przykład, symbol, który dla obcego może uchodzić za radykalny i użyty dramatycznie dla Polaka będzie normalną formą komunikacji. Polak bardziej woli subiektywizm, wylewność uczuć i okazanie emocji od chłodnej, obiektywnej analizy. Wyspiański wskazuje na coś jeszcze - Polak lubi i potrafi zamotać swoje myśli w metafizykę. Dobrym przykładem na to jest zamieszanie wokół katastrofy smoleńskiej jako szukanie czegoś ukrytego,  bardzo ważnego, ale ciągle nieuchwytnego. Polak potrafił tę katastrofę lotniczą, jakże techniczną w swoim charakterze, skutecznie oderwać od rzeczywistości.

Za co kochamy Kraków

Kraków jest jedynym polskim miastem o nie zakłóconej tożsamości. Nie było tam Niemców, wymykało się skutecznie komunistom, nie było to miasto wielkiej emigracji rosyjskich Żydów, roszczeń litewskich czy ukraińskich. Uniknęło ciężaru bycia stolicą, miastem ciągle niepokojonym z powodu umiejscowienia na rozstaju dróg.




Inspiracja: Felix Mitterer, Czas odwiedzin, Robert Wichrowski, Teatr LOGOS z Łodzi, sala Teatru Powszechnego w Łodzi.

Jeśli coś ukochałeś przez całe życie, żyłeś i pracowałeś dla tego - to teraz to oddaj. Najlepiej od razu, z zaskoczenia. Starość jest powolna więc zawsze przegra z szybkim zaskoczeniem. Jeśli miałeś kochającą córkę to ona cię zdradzi. Twoja stara ręka nie jest tak twarda jak młodego zięcia. Umarła ci żona, sflaczał penis, to dobrze. I buntuj się ! Bądź upartym starcem o silnym charakterze. Bądź starcem, który myje się dwa razy w tygodniu, oczywiście zawsze i tylko pod przymusem. Utrwalaj się w otoczeniu jako stary wariat i niech świat cię takim zapamięta. Znakomity Mirosław Henke, którego pamiętam z ról w Teatrze Studyjnym (Przygody Dobrego Wojaka Szwejka z 1986 r.) i Dymitr Hołówko.



Inspiracja: Leszek Możdżer, koncert w Kościele Środowisk Twórczych w Łodzi

Leszek Modżer gra czysto i ładnie. Każdy by tak chciał. Kiedyś był młodym zbuntowanym muzykiem. Wszyscy byliśmy młodymi zbuntowanymi muzykami. Klasa średnia utrwaliła sobie, że na Modżera się chodzi. Leszek Modżer ciągle doskonali swoją formę i pewnie będzie to robił jeszcze przez następne 20 lat. Jego droga artystyczna jest prosta, słoneczna i oczywista. Figurka Matki Boskiej i św. Franciszek wsłuchiwały się w muzykę poruszając głową (Franciszek) i policzkami (Matka Boża).  Leszek Możdzer nie jest hipsterski. Ma długie hipisowskie włosy i jest antykomunistą. Jego muzyka jest zbyt żywiołowa aby przy niej odpłynąć w sen. Prokofiew. Akustyka kościoła zapewnia  lekturę myśli.


czwartek, 30 października 2014

Habitat

Inspiracja: Judith Thomson, Habitat, Mariusz Grzegorzek, Teatr Jaracza w Łodzi






Margaret czyli i tak nie pomożesz

Starzejąca się kobieta schodzi z pierwszego planu. Ciężkie, przewlekłe choroby czynią spustoszenie wśród jej publiczności - apsztyfikantów, klakierów, pokornych słuchaczy. Księżniczka tatusia, przywódczyni stada, w końcu samotna dziwaczka. Przeżyć życie by u jego kresu zamiast mądrości doświadczyć zagubienia i dezorientacji. Tatuś bardzo kocha swoją córeczkę kształtując jej kalectwo. Ale na razie jeszcze jest, gada, uśmiecha się, grozi, jest czarująca. I ta reakcja alergiczna na Ciebie, na mnie.

Janet, kobieta bez woli

Gdy mama na mnie patrzy to jakbym była tylko kawałkiem przestrzeni, jedną z figurek stojących na komodzie tylko nie wiadomo którą. Gdy czegoś ode mnie chce to rozkazuje. Jakże liczyłam na bliski kontakt z moimi córkami, jak podrosną. Ale te, z głupich bachorów, które poddaje się kindersztubie nagle przeistoczyły się w olewające mnie nastolatki. Jak to przykro być młodą, wykształconą kobietą zewsząd olaną. Kobietą, której nie podszczypuje żaden mężczyzna. Matką służącą, matką niewolnicą dzieci, córką księżniczki staruszki.

Lewis w domu kobiet

Levis miał osiem sióstr i martwego braciszka. Nie ma taty, braciszka są za to pragnienia chłopięcej przyjaźni, potem pożądania w końcu akty seksualne w wyobraźni. Czy rosyjski młody marynarz obciągnął mi czy sobie to wymyśliłem, całe to zdarzenie w ciemnym lesie, nie pamiętam. Mama i osiem sióstr pchnęły mnie w ramiona rosyjskiego blondyna. Ciągle szukam domu i w tych poszukiwaniach jestem zupełnie sam. Mamo, czy jesteś tam po drugiej stronie słuchawki telefonu ? Żyjesz ? Słyszysz ? Tata, mama. dom to zjawiska ulepione  z mgły, konkretna jest dla mnie bezdomność. Czuję się też winny, ale za co, dlaczego mam ciągle czuć się winny ?

Raine czyli zmiany przychodzą niespodziewanie

Dzisiaj po lekcji nie poszłam do domu jak zwykle na obiad, do mamy. Wynocha mi stąd, na zimną ulicę, na wiatr, z walizeczką. Już nie dostaniesz potraw pachnących przyprawami. Teraz czas na bezsmakową, gastronomiczną papkę.  Utrata miejsc, znajomi się ulatniają. Nowa rzeczywistość podśmierduje. Bez mamy jestem osobą podejrzaną, wzbudzającą współczucie i niepokój. Chodzę ciągle w tym samym ubraniu, bo ono pamięta jeszcze tamte czasy, mama uchwyciła się bluzki przed śmiercią gubiąc na niej kropelkę śliny. Oswajam się z chłodem  przenikającym przez but dziurawy i bluzę. Boże, jak bardzo oni mają mnie w dupie, jak bardzo siebie mam w dupie.

Iskra

Będę się prostytuował, będę pił, będę miał ciało w strupach. Ale teraz jestem tylko chłopcem, nie obchodzi mnie świat, wobec którego nauczyłem się być obojętny. Gdy poprosiłem o chleb nie dostałem. Gdy poprosiłem o dragi dostałem. Gdy zapukałem do drzwi zza którymi pito herbatę drzwi się nie otwierały. Tam gdzie pito wódkę, uchylone zapraszały gościnnie. Moi znajomi bełkoczą prostymi zdaniami, naśladują dźwięki zwierząt. Domy, które okradałem zawsze były dla mnie zachęcająco przytulne i dostępne. Dom, z którego mnie przywieziono gdy miałem 6 lat znajduje się na końcu labiryntu.

Aktorzy: Barbara Marszałek, Matylda Paszczenko, Marieta Żukowska, Agnieszka Kowalska, Bronisław Wrocławski, Mariusz Ostrowski

Muzyka: Molly Nilsson, Szwecja, kolejny wykonawca, który zadebiutował około 2008 roku.

Molly Nilsson

niedziela, 19 października 2014

Witkacy dzisiaj. Gwiezdny czas Alice. CC umarło

Inspiracja:

1. Witkacy ? - Profanacja, Masza Bogucka & zespół Studia Saturator, Akademicki Ośrodek Inicjatyw Artystycznych (AOIA), Łódź;
2. Alice Glass odchodzi z Crystal Castles (CC)





W obecnych czasach ludzie zachowują się nierealnie. Dlaczego tak mało wystawia się Witkacego ? Że co, że stary ? Nie ! Mamy przesyt Witkacego we wszystkich segmentach kultury. W polityce ?  Stalin czy Breżniew widząc jak Rosja walczy dzisiaj o skrawki Ukrainy, Kaukazu, Besarabii w grobie się przewracają. Fizycy szukają dowodów na ciemną materię, hologramiczną naturę wszechświata, budują potężne urządzenie by złapać maleńką cząstkę. Nasycone kolorami wirtualne światy przyćmiewają malarstwo "czystej formy". Teoriami spiskowymi gra się w Polsce w realnym życiu politycznym. Katastrofizm Witkacego odżywa we wciąż aktualizowanych wersjach apokalipsy. Faszystowsko - bolszewickie ataki na ludzkie indywiduum zostało zastąpione zagrożeniami ze strony maszyn, anglo-saskiego Nowego Porządku Świata i fundamentalizmem islamskim. Mordy z fotografii Witkiewicza niczym zdjęcia lustrzanych odbić odnajdujemy co dzień w reklamie, w medialnym lansie. Kakofoniczne dźwięki witkacowskich pijackich popisów muzycznych odnajdujemy w pop i kontr kulturze. Dzisiejszy świat wymiotuje Witkacym - w ekonomicznym zawirowaniu, w podaży narkotyków, dopalaczy i uśmierzaczy bólu.

Poetycki język sztuk autora "Szewców" jest zarazem logiczny i dzięki niecodziennym skojarzeniom fantastyczny. Poprzez dziwacznie brzmiące zdania twórca przypomina nam, że świat odbieramy poprzez nazywanie zjawisk i przedmiotów. Jak zaczynamy eksperymentować ze słowem dzieje się coś niepokojącego, wszystko wydaje się jakoś inne, intrygujące, zastanawiające. Codzienność przechodzi w nie codzienność. Ciągle jesteśmy poddawani manipulacji słowem i gestem.

Kostium w teatrze jest bardzo ważny. Teatr Witkacego ma swoją nadrealistyczną formę. I niech tak zostanie. Trywializowanie wulgarnymi wstawkami na początku spektaklu Studia Saturator jest zbyteczne. Jakże tęsknimy za klasycznym Witkacym, który był przecież wrogiem realizmu Tadeusza Rittnera. Nie tłumaczmy się z fascynacji autorem z pierwszej połowy XX wieku. Nie czyńmy specjalnych przygotować dla widza, podajmy Witkacego wprost, bezpośrednio takim jakim jest.

2005 - 2014. To gwiezdny czas dla Alice Glass i Ethana Katha. Żadne solowe kariery, zmiany wokalistek w CC tudzież reaktywacja po latach nic nie dadzą. Oni stworzyli sztukę i dla niej umarli. Młodzieżowa muzyka ma młodą publiczność. Zespół się starzeje ze swoimi fanami. Ból przemijania, niezgoda na starzenie się, emocje i uczucia pozostawione na koncertach, których nigdy nie daje się powtórzyć. CC jest nie do powtórzenia. Republika w latach 90tych czy ostatnie kilkanaście lat Depeche Mode działały poza gwiezdnym czasem, żyjąc życiem po życiu, świecąc światłem odbitym.

CC 2008

CC 2013

poniedziałek, 13 października 2014

Akimudy

Inspiracja: Akimudy, Wiktor Jerofiejew, Piotr Sieklucki, Teatr Nowy






Wiktor Jerofiejew studiuje maszynerię rosyjskiego społeczeństwa wyszukując te trybiki, które chrzęszczą i skrzypią. W Rosji niebezpieczeństwo ogólnego rozkładu równoważy skłonność do autorytaryzmu, wywodzącą się z tatarskiego ucisku i samodzierżawia datowanego od 1547 r. Gdy na Zachodzie papiestwo już miało za sobą konflikt z cesarzem, w Rosji Iwan Groźny stawał się pośrednikiem między ludźmi a Bogiem. Romantyzm "rosyjskiej duszy" okazał się za słaby, żeby dać zwycięstwo Dekabrystom w 1825 r., ale już skutecznie pozwolił obalić system bolszewikom. Nowe samodzierżawie Stalina dało Rosji zwycięstwo w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, ale  nawet bomba atomowa nie uchroniła ZSRR przed likwidacją w 1991 r. Nursułtan Nazarbajew rzucił pomysł z Unią Euroazjatycką już w 1994 r. ! Euroazjatycka Unia Ekonomiczna ma ruszyć od stycznia 2015, a ceną za to cywilizacyjne opóźnienie jest rozlew "ruskiej krwi" w Donbasie i konflikt Wschód - Zachód.

Ogląda sobie zatem Jerofiejew człowieka i jego kraj, ćwicząc się w krytycyźmie  by lepiej oddzielać to co dobre i użyteczne od tego co złe i niefunkcjonalne. Przygląda się też ludzkiej seksualności. Mamy więc seks oralny między mężczyznami, nastolatki, które wylizują cipkę dziewczynce w ramach zabawy - eksperymentu, odniesienia do Nabokova, banalną masturbację czy zwykłe zbliżenie męsko - damskie. Pisarz nie jest taktowny choć na takiego wygląda. Gdyby był  taktowny nikt by go nie czytał bo gestów takich nie widać, słów nie słychać, a płacze się suchymi łzami. Pisarz za to zanurza się w seksualno - rosyjsko - słowiańskim morzu zahaczając o polskość.

Akimudy , świat zmarłych, stoi na straży naturalnego porządku wytworzonego przez człowieka, to przyjmując zmarłych to wskrzeszając, mieszając przeszłość do przyszłości.

Pisarz kocha społeczeństwo, męcząc się i bawiąc razem z nim. Po latach praktyki pisarskiej gotów jest opisać każdy pojedynczy los, każdą ludzką przypadłość, głowa jest pełna pomysłów, dialogów, psychologicznych sylwetek, ale zaczyna brakować czasu, bierze też górę przyjemność samej obserwacji nad pisaniem. Bo chodzi przecież o życie, samo przeżywanie życia.

Muzyka: Kvelertak, Norwegia, zespół działa od 2007 roku.

wtorek, 7 października 2014

Chodźmy razem na miasto !

Inspiracja:
Kordian Piwowarski, Wojna i pamięć. Baczyński, film z 2013 r.
Jan Komasa, Miasto 44, film z 2014 r.




Czy to się nigdy nie skończy ? Monotonnie, beznadziejnie dzień po dniu. Szukanie skupienia po to by odszukać w sobie bunt. Buntu nie można sobie przyswoić, trzeba go dogłębnie odczuć. Będąc mieszkańcem w okupowanym kraju, okupuję dodatkowo samego siebie. Zniewolona ojczyzna i człowiek zniewolony swoim ego. Określić w sobie stan zbuntowania po to by za jednym zamachem poskromić ego i okupanta kraju. Zniewolenie duchowe to ciężkie kajdany, nie dlatego że się czuje ich ciężar, ale dlatego że widzi się każdego dnia kajdany innych. Ludzie od tego potwornieją. Żeby unicestwić potwora można niechcący spalić całe miasto. Nie liczy się wygrana czy przegrana. Warszawa spłonęła bo potrzebne było oczyszczenie i historyczna korekta - odbudowa stolicy. Bunt to częsta świadomość swoich upokarzających ograniczeń i rzadkie momenty szczęścia z ich pokonywania. Podążając za tym doznaniem przeciętny człowiek może stać się patriotą mordercą. Nie kochamy Polski gdy nie kochamy kobiety. Miłość do kobiety wyzwala tęsknotę za wolnością, czyni kochającym mężem, który zabija w obronie rodziny. Czymże są te materialne członki ludzkie wymieszane z gruzem ? Dyskusja o sensowności Powstania Warszawskiego sprowadza się do konkluzji, że młodzi są podnieceni seksualnie. Czy zabijanie młodych i zabijanie młodego jest przypisane do specjalnej karmy ?

Propozycja transakcji. Upokorzenie Putina Euro majdanem i Ukraińców zajęciem Krymu zrodziło potrzebę krwawej łaźni w Donbasie i to wśród ludności, która swoją biernością zachęciła by właśnie między ich domami i na ich ulicach upajano się szaleństwem.  Odrzuceni przez system młodzi muzułmanie Państwa Islamskiego obalają ten system, nie zważając, na to że mierzą się, jak do tej pory z sukcesem, z o wiele potężniejszym przeciwnikiem. Propozycja transakcji brzmi: walczmy na ludobójstwa albo dajcie nam wygrać.

Baczyński zanim powstanie wybuchło już je dokładnie opisał. Były to spotęgowane przez wrażliwość doświadczenia okupacyjne. Jak być wrażliwym i dobrym jeśli zło i niewrażliwość narzucają reguły gry ? Być twardym to znaczy potrafić być mordercą i szlachetnym jednocześnie. Nadzieja jest miłością do ojczyzny czyli obietnicą kompleksowego wyzwolenia. Patriotyzm jest stanem podkurwienia, beztroski, brawury i buntu. Nie jest tresurą społeczną bo wynika z wewnętrznego tarcia, psychicznej rozterki.

Muzyka: Igorrr (Gautier Serre), Francja

wtorek, 16 września 2014

Lektury

Inspiracja:
Nowele antyczne. Wybór, Biblioteka Narodowa, Wrocław 1992;
Śnienie. Przez bramy z rogu i kości, Neil Gaiman, komiks z lat 1997-98.



"Głupia dziewczyna", Ezop (ok.VI p.n.e.)

"Pewna niewiasta miała bardzo głupią córkę. Wznosiła więc nieraz modły do bogini, aby dziewczynie dała trochę rozumu. Prośby swe wypowiadała donośnym głosem, słyszała je więc córka i dobrze zapamiętała jej słowa. Razu pewnego udała się z matką na wieś, a tam zerknąwszy przypadkiem przez bramę zagrody ujrzała mężczyznę, który od tyłu obrabiał mulicę. Zaciekawiona podeszła bliżej i spytała: "Co jej robisz poczciwcze ?" Ten na to: "No, jak widzisz wsadzam jej rozum." Dobre dziecko zaraz sobie przypomniało, jak to mama codziennie modli się o rozum dla niej, więc rzecze: "Wepchnij i mnie trochę tego rozumu, a zobaczysz, jak moja matka będzie ci za to wdzięczna". Ów człowiek nie namyślając się długo odepchnął mulicę i zabrał się do dziewczyny, i dogodził jej, jak tego chciała.  Uszczęśliwiona, gdy wróciła do domu, zawołała do matki: "Ach, mamusiu, spełniły się twoje życzenia. Już mam rozum". Na to matka: "A więc dobrzy bogowie wysłuchali mych modlitw". "Tak, tak - odparła dziewczyna. "W jaki sposób to poznałaś ?" - zapytała matka". Wtedy nierozgarnięta córka odrzekła: "Jeden mężczyzna dosiadł mnie jak mulicę i tak mi było słodko". Na to matka krzyknęła: "Aleś ty głupia! Straciłaś na dobitkę i to, co jeszcze miałaś".




"Ośla przygoda Lukiosa", Lukian z Samosat (ok. 120 - 190 n.e.)

(...)"Z wyglądu byłem osłem, z ducha jednak i umysłu człowiekiem, owym Lukiosem, tylko bez jego głosu. (...) Pewnego razu jedna pani pochodząca z innego miasta, osoba niezwykle bogata, a do tego wcale powabna, przyszła zobaczyć, jak sobie zajadam; od razu zapałała do mnie gorącą namiętnością. Widok mej oślej urody i niezwykłych moich wyczynów rozbudził w niej żądzę odbycia ze mną stosunku miłosnego. (...) Kiedy zapadł już wieczór i pan odprawił nas od stołu, wracamy do pomieszczenia, w którym sypialiśmy. Zastajemy tam ową kobietę, już od dawna oczekującą mnie na mym posłaniu. Przyniesiono dla niej miękkie poduszki, ułożono kobierce oraz przygotowano dla nas wygodne łoże. (...) Zrzuciła suknię i stanęła w świetle lampy cała naga i wziąwszy olejki z flaszeczki zaczęła się nimi namaszczać, a  także mnie całego smarować owymi pachnidłami, tak że moje nozdrza pełne były tych wonnych zapachów. W końcu zaczęła mnie całować i przemawiać do mnie czule niczym do swego kochanka - jak gdybym był człowiekiem - i ująwszy za uzdę ciągnęła na łoże. Podchmielony starym winem, którego sporo wypiłem, podrażniony zapachem perfum i widząc przed sobą kobietę powabną w każdym szczególe swego ciała kładę się kłopocząc się tylko w duchu , jak jej dosiądę. Odkąd bowiem zostałem osłem, nie miałem sposobności spółkowania według oślego zwyczaju i nie używałem oślicy. Obawiałem się też niemało, by niewiasta wygadzając mi nie pękła na pół, ja zaś jako jej zabójca nie poniósł za to surowej kary. Nie wiedziałem, że moje obawy są płonne. Gdy podrażniając moje zmysły pocałunkami zauważyła, że się już z trudem powstrzymuję, kładzie się przy mnie niby przy mężczyźnie, ściskając mnie udami i ująwszy moją szyszkę całą ją sobie wsadziła. Ja naiwny ciągle się bałem i cofałem powoli do tyłu, ale ona przytrzymała mnie za biodra, bym się nie odsuwał i sama ścigała to, co jej umykało. (...) Uznałem za rzecz wskazaną udać się do owej pani, która zakochała się we mnie jako ośle, sądząc, że teraz w postaci ludzkiej wydam się jej z pewnością bardziej urodziwy. (...) Gdy nastała już głęboka noc i wypadało położyć się spać, wstaję z łoża i myśląc, że sprawię jej przyjemność największą, rozbieram się i staję przed nią całkiem nagi. (...) Gdy zapytałem - czym ją dotknąłem i na czym polega moja wina - odrzekła:
- Na Dzeusie, nie w tobie, ale w ośle którym byłeś zakochałam się i z nim a nie z tobą się przespałam. Sądziłam, że teraz zachowałeś sobie przynajmniej to jedno okazałe znamię osła, ty zaś przychodzisz do mnie przemieniony z tego pięknego i pożytecznego zwierzęcia - w małpę."

Wergiliusz (70 - 19 p.n.e.) i "Śnienie" (1997-98)

Poetycka narracja pozwala umieścić więcej treści w zdaniu złożonym. Każda postać jest tajemnicza z powodu jej "nieziemskiej" osobowości. Twórcy komiksu w ujawnianiu postaci posilają się rysunkiem, Wergiliusz robi to za pomocą mitologicznych odniesień. Seks, przemoc, dziwność i niepokój podtrzymują naszą uwagę przy lekturze. W toku opowiadania stopniowo ujawnia się sens opowieści. Świat wyobraźni podczepiony pod rzeczywistość wskazuje na to jak niewiele wiemy na temat naszego istnienia (powodu podejmowania działań). Rzymska narracja Wergiliusza bardziej pasuje do naszych czasów niż grecka. Przez dwa tysiące lat niewiele się zmieniliśmy, ale możliwe że w obecnych czasach wkraczamy w proces przyśpieszonych zmian, na granicy przetrwania i jednostkowej wytrzymałości.

Crystal Castles, Plague

piątek, 29 sierpnia 2014

Nasza wojna powszednia





Trzy trendy globalne i trzy główne nurty światopoglądowe możemy wyróżnić obecnie na ziemi. Są to  przepływ informacji, kapitału, ludzi oraz globalizm, alterglobalizm i antyglobalizm. Bogata Północ toczy konflikt z biednym Południem. Zachód próbuje Wschodowi narzucić swoje wartości.
Celem toczących się wojen jest globalne państwo. Jakie ono będzie ? Totalitarną technokracją ? Cyberpunkowym chaosem ? Oby demokratyczną republiką.

Rosyjska agresja na Ukrainie nie ma sensu, gdyż umieranie w wojnie o ziemię świadczy o cywilizacyjnym niedorozwoju jej uczestników. Poprzez wojnę natura eliminuje słabych i przeszkadzających w nieustannym postępie i dynamicznej zmianie. Tam gdzie nie zachodzi progres mamy prymitywne wojny. Za Ukrainą przemawia dziejowa racja. Cokolwiek Rosja nie zrobi i tak przegra. Ukraina podążyła za globalnym trendem, Rosja zachowuje się antyglobalistycznie. Akceptuje system tylko pod warunkiem dominowania w nim.

Gospodarka nie znosi sankcji. Bariery ekonomiczne burzy się więc za pomocą wojen. Wojnę można wykorzystać w celach depopulacyjnych, do zniesienia wzajemnych długów czy do przezwyciężeniu długotrwałego kryzysu. Wojna nie może trwać też zbyt długo. Przy obecnej infrastrukturze i technologiach na przykład energetyce jądrowej trudno sobie wyobrazić kampanię napoleońską, wojnę trzydziestoletnią czy dywanowe naloty. Strategia jakiej należy się spodziewać to kontrola bez bezpośredniego zaangażowania i szybka wymiana dwóch, trzech ciosów. Przeciwko Rosji NATO może użyć broni specjalnych, Ukraina z powodzeniem może prowadzić walkę partyzancką i terrorystyczną.

Islamski wschód nie ma nic światu do zaproponowania. Koran to bardzo stara księga, którą mało kto czyta. Boko Haram i Państwo Islamskie chcą budowy naftowych kalifatów. Katar i Arabia Saudyjska są państwami sektami. Panislamizm jest tylko narzędziem do organizowania biznesu. Burzliwa historia epoki ropy i gazu dobiega końca.

Globalne społeczeństwo będzie powstawało długo tak jak długo ludzie dochodzą do demokracji czy wyzwalali się z feudalizmu. XXI wiek upłynie pod znakiem gwałtownych przemian, dalszych wojen, zagrożeń ze strony natury i ekologicznych. Brak wyraźnej cezury między XX a XXI wiekiem wskazuje na to, że te dwa stulecia będą jednym okresem dochodzenia do stanu równowagi.

Demokracja nie jest celem globalnego społeczeństwa, gdyż rozróżnia i wartościuje. W scenariuszu pozytywnym nie wiemy co nastanie po demokracji.

Dzisiejsze przywództwo polityczne świata nie potrafi skontaktować się z obcą cywilizacją.

Narasta u ludzi świadomość wojny. Manipulacja wojną jest efektem pracy naszych umysłów. Nie będę żyć w pokoju jeśli mój brat/siostra uczestniczą w wojnie. Wojna to stan umysłu i na poziomie umysłu trzeba ją przezwyciężyć. Co więc należy robić dla pokoju ? Pracować nad swoim stanem umysłu, nad swoimi emocjami, prowadzić samodzielne życie duchowe. Przez wieki powtarzamy model/wzór zachowania związany z prowadzeniem różnorakich konfliktów. To co robi obecnie Rosja Putina, islamiści czy USA za czasów George Walker Busha to stan umysłu.

poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Sekciarz

Inspiracja: koncert  Die Antwoord, trasa Donker Mag, Torwar, Warszawa, 12 sierpnia 2014 r.



***
"Och, kocham mojego brzydkiego chłopaka
taki szorstki i twardy
nie obchodzi go nic oprócz mnie
tak, kocham go, ponieważ jest trochę szalony
po prostu szalony na moim punkcie"
"Ugly boy"

***
"Ale opiekujesz się mną, by poczuć się bezpiecznie
jesteś trochę zakręcony, kochanie"
"Ugly boy"

***
 "W pidżamach jestem jak gangster"
"Ugly boy"

***
"Ludzie się gubią i zaczynają jarać się moim mistycznym zespołem"
"Ugly boy"

***
"Nie uśmiecham się, tylko warczę do kamery, mój złoty  ząb się błyszczy".
"Ugly boy"

***
"Serce bije w rytmie techno"
"Happy go suck fucky"

***
"Była sobie mała dziewczynka
której spodobał się zły, zły chłopiec
ale kiedy ten zły chłopiec wyszedł z więzienia
dupa małej dziewczynki była w dużych, dużych kłopotach".
"Cookie Thumper".

***
 "Ten chłopiec, Anies, śni w więzieniu
śniąc o mojej waginie, taak, ty ciężko napalony chłopcze
palec w twojej dupie, ładnie ! Trawka którą przeszmuglowałeś
taaa, skręć to, zapal to, wal jak rasta"
"Cookie Thumper"

***
 "On kocha Yo-Landi bo jestem blondynką z każdej strony"
"Cookie Thumper"

***
 "Będę sączył szampana przez waginę"
"Girl I want 2 eat u"

***
"Biała dziewczyna, czarna dziewczyna,
chuda, gruba, YUH
tak dużo wagin..."
"Girl I want 2 eat u"

***
"Jesteś słodki i lubię to, że jesteś takim hradcorem
niech cię Bóg błogosławi, jesteś spełnieniem marzeń
właśnie dlatego bardzo, bardzo, bardzo cię kocham"
 "Girl I want 2 eat u"

***
 "Cały czas praca i brak zabawy
sprawiły, że Ninja jest tępym (nudnym) chłopcem"
"Pitbull Terrier"

***
"Uspokój się, chłopcze
spójrz na swoją rozwścieczoną twarz
czemu jesteś taki okropny
może dlatego jestem taka atrakcyjna
jestem zbłąkaną duszą, uratuj mnie
rządź mną emocjonalnie
zrób na mnie wrażenie, wstrząśnij mną
jestem grą, graj we mnie
kochaj mnie, nienawidź mnie
całuj mnie, bierz mnie
złam mnie, spraw bym była Twoja"
"Pitbull Terrier"

***
 "Widzę, że się boisz
i wystraszony człowiek nie jest ładnym widokiem
och, wstyd
biegnij, mały strachliwy kotku
biegnij"
"Do not fuk wif da kid"

***
"Jestem albo napędzany albo kaleczony przez demony"
"Donker Mag"

Powyżej cytaty z piosenek z płyty "Donker Mag"



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Sierpień





Andrzej Jakimowski, Sztuczki, film z 2007 r.

 Ludzie są kotami pilnującymi swojego terytorium słonecznej duchoty, słodkiego zapachu traw, starożytnych  podwórek. Gwałtowna ulewa nie uratuje ludzkich losów. Dziewczyny są szczupłe, nie za wysokie, w krótkich spódniczkach. W którąkolwiek stronę się nie udam zawsze dotknę coś bardzo znajomego, poczuję zapach kątów dzieciństwa. Mieliśmy kiedyś psa. Odpoczywał w rumianku, trącał ogonem maki, chorą łapę unosił nad krzywym chodnikiem. Kobiety muszą się stale potwierdzać w męskim spojrzeniu, dotyku. Chodźmy nad rzekę owiniętą w zakręty ludzkich siedlisk. Owady śledziły zdradliwą pieszczotę palców gdy gzy podgryzały nasze łydki. Ślina z warg na słonej skórze. Głęboki zapach rzeki. Gdy opuścimy nasze miasto i udamy się do miasta "nie naszego", nowinki i atrakcje nowego otoczenie, nie zagłuszą w nas poczucia bezdomności.

Tomasz Gąssowski, Motor i idziewczyny

Jan Jakub Kolski, Wenecja, film z 2010 r.

 Od czasów "Pornografii" (wg. Gombrowicza), z krótką przerwą na "Jasminum", reżyser staje się coraz bardziej mroczny. Śmierć towarzyszy wspomnieniom. Kobiety piorą, gotują, sprzątają by nie myśleć o umierających generałach. Tylko w propagandzie mężczyźni wygrywają wojny. Film o tęsknocie chłopca z prowincji za wielkomiejskim życiem. Uciekająca matka i tonąca papierowa Wenecja w piwnicznej wodzie uczą chłopca, że świat jest nieuchwytny, nieposkromiony niczym dziko miotający się demon wojny. Pokazuje dziecku także wyjścia awaryjne z okupacyjnej rzeczywistości. Są nimi "muśnięcia wojny", umieranie od przypadkowej kuli, egzekucja żydowskiego chłopca na rozstaju  dróg, skąd wiadomo łatwiej do zaświatów czy anioł śmierci pod postacią niemieckiego pilota, który ostrzeliwuje ze swej wyjącej maszyny polskich piechurów. Zabrani z tego świata "głupią śmiercią" z pięknej łąki, starego lasu, sypiącego się dworu w którym głośno od odgłosów lata czy piaszczystej drogi skrzypiących wozów i odcisków na stopach.
(przestań proszę, nie pisz już więcej...)

Jan Jakub Kolski, Zabić bobra, film z 2012 r.

Film można symbolicznie interpretować jako tłumienie popędu seksualnego starszego mężczyzny do dziewczyny, mylonej niekiedy z dzieckiem. Zużyci nieco panowie (pięćdziesięcioletni zboczeńcy)lubią dziewczęcą niedojrzałość. Zakochanie się w lolicie jako wspomnieniu pierwszej miłości przeżytej 40 lat temu. Czy Nabokov pisał o pedofilii ? Czy to porównanie z filmem Kolskiego jest nadużyciem ? Dwaj panowie dotykają ciała dziewczęcia i muszą zapłacić za to używanie cudzej niewinności własnym życiem. Nawet jeśli Bezi puszcza się z chłopakami na lewo i prawo. Dla chłopaków może być dziwką, dla mężczyzn ciągle jest niewinną. Ojciec Bezi był pedofilem, ale czy zabijający bobry Eryk nim był ? W jego postaci kryje się mrok, przypuszczenia, niedomówienia. Eryk nie ma zdrowej duszy, w odruchach jest gwałtowny, a w seksie nieapetyczny. Film opowiada także o obronie terytorium i o jego kruchym ekosystemie, na obszarze którego brutalność ma swoją granicę. Mroczna poezja polskiej wsi.

Paweł Pawlikowski, Ida, film z 2013 r.

Kocham cię bo nieludzko składasz ręce do modlitwy, kocham cię bo właśnie skierowałaś w stronę świata swoje przenikliwe spojrzenie, zachowam twoje oczy w pamięci bo zostawiłaś nas wszystkich i odeszłaś.
To budujące, że tak oszczędny i refleksyjny film jak "Ida" spodobał się ludziom na świecie. Nowe przychodzi bez końca.