niedziela, 5 lipca 2026

Kontekstowa historia polski współczesnej

Od zmiany kontekstu historycznego zmienia się obraz rzeczywistości społeczno - politycznej do jakiego są kształtowani i wychowywani obywatele danego państwa. Obraz naszej przestrzenie życiowej zmienia się niczym w kalejdoskopie. Pokazuje to po raz kolejny, że to co widzimy jest tylko tym co nam się wydaje, zbiorem przetworzonej i uporządkowanej informacji. 

1. Kontekst z czasów PRL

W czasach PRL praktykowano "kontekst polski". Punktem startowym było rzekome odzyskanie niepodległości w 1945 r. Państwo niesuwerenne nie mogło mieć "myślenia europejskiego" czy "myślenia światowego". Polacy zostali zatem izolowani poznawczo. Stąd między innymi przekonanie o "szarzyźnie" PRL. Paradygmatem było myślenie o Polsce jako o państwie niepodległym, co miało wypchnąć ze świadomości zbiorowej pojęcia suwerenności, a koronnym dowodem potwierdzającym tą tezę miała być martyrologia narodu polskiego. Jesteśmy obecni na mapie świata, gdyż naród polski przelał krew w imię tej obecności. Oczywiście starano się zagłuszyć pamięć o II RP. Gdy w polskich kinach pojawiły się filmy "Zamach stanu" Ryszarda Filipskiego czy "Śmierć prezydenta" Jerzego Kawalerowicza, kina świeciły pustkami. Publiczność "kontekstu polskiego" nie była kompletnie przygotowana nawet do debaty polsko-polskiej. Dopiero pontyfikat Polaka papieża sprowokował do myślenia o Polsce  i o państwie w ujęciu szerszym. PRL charakteryzował brak suwerennej polityki wewnętrznej i zagranicznej, a społeczeństwo cierpiało niedostatek w zakresie konsumpcji.

2. Kontekst III RP

"Kontekst polski" został zastąpiony " kontekstem zachodnim" rozumianym nie jako Europa, ale świat transatlantycki. UE i USA traktowano jako system naczyń połączonych. W perspektywie Polski pojawiła się globalna wioska z centrum w Europie i USA. Do śmierci Jana Pawła II w 2005 r. Polak miał poczucie przynależności do wielkiego świata. Pontyfikat papieża Polaka czynił z transformacji ustrojowej oraz członkostwa w UE i NATO akt wybicia się na niepodległość i suwerenność w stosunku do stanu z czasów PRL. Karol Wojtyła niejako certyfikował III RP. Stworzono system, który wykluczył myślenie alternatywne np. o wielkiej polskiej strategii lub stanach zjednoczonych Europy jako europejskim imperium lub koncepcjach narodowych, libertariańskich lub anarchistycznych.  Konsumpcyjny model społeczeństwa spłycał myślenie o świecie i zawężał horyzont. Gorączka transformacji ustrojowej zbiegła się ze schyłkiem kotwic aksjologicznych okresu zimnowojennego tzw. autorytetów moralnych. Polska ukształtowała swój własny koniec historii. 

3. Zmiana kontekstu. Odkrywanie geopolityki. 22 luty 2014. Początek wojny hybrydowej ukraińsko-rosyjskiej. Według mnie był to początek wojny systemowej XXI wieku. Nie w marcu 2018 r. kiedy Trump ogłaszał wojnę celną z Chinami czy kiedy Chiny i USA stoczyłyby hipotetyczną III Wojnę Światową. Zburzony został międzynarodowy ład, po raz kolejny kwestionując amerykański prymat, dając podmuch w żagle dziejowych zmian, weryfikując skuteczność dostępnych modeli ustrojowych. Polska zagrożona po raz pierwszy na wschodniej granicy odkrywa kontekst "geopolityczny". Musi szukać wsparcia w solidarności trans atlantyckiej a nawet w wielkim rozgrywającym Chinach. Mając na myśli czynnik chiński chodzi mi nie a dyplomację, ale odruch mentalny u wielu Polaków. Polacy obawiając się skutków kryzysu imigracyjnego odkrywają globalne południe. Kontekst globalny w latach 2014-22 niejako rozszerza i weryfikuje"kontekst zachodni". Jest to okres słabnącego polskiego soft power, opierającego się na ideach demokracji liberalnej i struktur świata jednobiegunowej chwili, świata Pax Americana. 

4. Kolejna zmiana. Odkrywanie geostrategii. 24 luty 2022 r. Inwazja Rosji na Ukrainę. Niemal z dnia na dzień kontekst globalny zostaje zastąpiony kontekstem geostrategicznym. Polska odkrywa pojęcia międzymorza, pomostu bałtycko-czarnomorskiego, map mentalnych, ale przede wszystkim algorytmu interes - siła - użycie siły. Odkrywa, ale nic z tym nie potrafi zrobić ponieważ zachowuje zgodnie z wyćwiczonymi historycznie zachowaniami. Kontekst geostrategiczny odkrywa grę jako mechanizm sprawczy historii, która nigdy się nie kończy. Polska rozumie już nowe, ale nie potrafi działać indywidualnie i samodzielnie. Nie potrafi wypracować swojej specyfiki i wyjątkowości. Szuka zbiorowego usprawiedliwienia w europejskim zagubieniu i inercji.

5. Kontekst 2026 r. Upadek wielkiej strategii dla Polski. Niewydolność geostrategiczna Polski i brak możliwości powrotu to kontekstu polskiego. Polska już wie, że nie będzie wielkiej narodowej strategii, że polskiego regionalnego mocarstwa, gdyż politycy nie dowożą a w społeczeństwie brakuje potencjału. Polska odkrywa, że nie ma swojej partii natomiast funkcjonuje parta amerykańska, europejska, rosyjska i chińska. Kraj nie ma siły myśleć o swojej niepodległości i suwerenności, czując się na tym polu zagubionym. To pokłosie klęski wrześniowej w 1939 roku. i jedynie ograniczania się do wykorzystywania szans historycznych jak tej z lat 1989-1991. Nie pozostaje zatem nic innego jak grać tym co się ma, licząc na łut szczęścia i kolejne historyczne szanse.

6. Wnioski: mechanizm geopolitycznego wyparcia. Próba schowania się w stadzie. Ucieczka w problemy drugo i trzeciorzędne. W obecnych czasach będziemy obserwowali przeniesienie debaty na poziom "kontekstu wirtualnego". Będziemy zatem mieli do czynienia z wirtualną polską partią liberalną, narodową, konserwatywną, lewicową, z wirtualną debatą  geopolityczną.  Geopolityka jako rozczarowująca przestanie być modna i powróci do kręgów zainteresowanych, zamykając się w swojej bańce. Polska będzie się starała usilnie znaleźć bezpieczne miejsce w nowym/starym stadzie rezygnując z indywidualizmu i wyjątkowości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz