środa, 30 lipca 2014

Bandera




Czy Stepan Bandera odpowiada za zbrodnie wojenne ?

Patriotyczną kartę OUN-B plamią dwa wydarzenia. Pogrom lwowski (VI/VII1941) oraz czystka etniczna dokonana na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej (1943-44). W pierwszym przypadku Bandera i Jarosław Stećko byli  skupieni na powołaniu wbrew woli Niemców ukraińskiego rządu we Lwowie niż na mordowaniu Żydów. Udział władz OUN-B w propagandzie antysemickiej był niezaprzeczalny. Niemcy chcieli wykorzystać Ukraińców (dyrektywy Reinharda Heydricha), Bandera liczył pewnie, że Niemcy zajęci Żydami i sobą przymkną oko na ukraiński rząd. W zabijaniu Żydów nie brało udział wojsko ukraińskie. W drugim przypadku gdy wydawano rozkazy o likwidacji Polaków Bandera siedział w niemieckim obozie koncentracyjnym. Mówi się o odpowiedzialności Bandery jako przywódcy organizacji. Poniżej okresy uwięzienia Bandery:

1934 - 1939: pobyt w polskim więzieniu, kara śmierci zamieniona na dożywocie.
od lipca 1941 r. do 27 września 1944 r.: niemieckie więzienie w Spandau, obóz w Sachsenhuasen

Ukraińcy sojusznikami Niemców

Ukraińcy podjęli współpracę z Niemcami w okresie przed rozpoczęciem wojny z ZSRR (22.VI.1941) oraz tuż przed samym końcem wojny prawdopodobnie celem ratowania żołnierzy ukraińskich przed sowiecką niewolą. Już po wojnie organizacja Bandery (OUN) działała w RFN aż do śmierci jej przywódcy w 1959 r. Trzeba pamiętać że prawie cała Europa Środkowo - Wschodnia była w koalicji z Hitlerem. Ukraińcy liczyli też na współpracę z Niemcami chociażby taką jaką podjął Piłsudski podczas I Wojny Światowej. Żeby skomplikować sytuację należy pamiętać, że rodzina Bandery była represjonowana przez Niemców.

Polska walczy z Ukraińcami.

Wielowiekowy ucisk feudalny ludności ukraińskiej przez polskich panów, walki o wschodnią granicę gen. T. Rozwadowskiego, uwięzienie w Berezie Kartuskiej Bandery i ukraińskich przywódców, akcja pacyfikacyjna gen. Gustawa Paszkiewicza, walki polskiego wojska podczas kampanii wrześniowej z rachitycznym ukraińskim powstaniem, wreszcie akcja Wisła przeprowadzona przez komunistów (IV/VII 1947) i masowe przesiedlenia Ukraińców w 1950 r.

Polska przyjacielem Ukrainy

Ukraińskie powstanie przeciwko Polsce w 1939 było słabe gdyż w obliczu paktu Ribbentrop - Mołotow OUN nie chciał umacniać pozycji ZSRR. Gen. W.Anders pomógł żołnierzom Ukraińskiej Armii Narodowej gen. Pawła Szandruka uniknąć sowieckiej niewoli licząc pewnie na sojusz anty komunistyczny w prognozowanej na 1952 III Wojnie Światowej. Pozwoliło to wyemigrować wielu Ukraińcom na Zachód, na przykład do Kanady. Ważny też był anty bolszewicki sojusz Piłsudskiego  z Petlurą w 1918 r, współpraca polskich władz z UNDO (Petlurowcy). Warto też przypomnieć o porozumieniu się z Ukraińcami w obliczu potopu szwedzkiego (Unia Hadziacka 1658).

Bandera Bohaterem Ukrainy

Stepan Bandera był kimś takim dla Zachodnich Ukraińców jak dla nas Piłsudski czy Dmowski. Niestety, tak jak nasi przywódcy prowadzili grę z XIX wiecznymi monarchiami, Ukraińcom przyszło lawirować między państwami totalitarnymi. Wschodni ginęli za Stalina, Zachodni dali się wykorzystać Hitlerowi. I tak zapał organizacyjny i patriotyczny entuzjazm Bandery i jego towarzyszy został zmarnowany. Gdyby przywódcy ukraińscy szukali  egzotycznego geograficznie sojuszu z USA i Wielką Brytanią i nie pokładali nadziei w wojnie USA-ZSRR, nie byłoby dzisiaj tyle kontrowersji wokół Bandery jako Bohatera Ukrainy. Gdybyśmy zebrali wszystkie zbrodnie wojsk ukraińskich to i tak jest to kroplą w morzu zbrodni nazistów i NKWD. Juszczenko ogłaszając Banderę i Romana Szuchewycza Bohaterami Ukrainy zrobił dobrze, gdyż dzięki temu eksperymentowi uzyskał wiedzę na jaką mobilizację sił można liczyć w przypadku konfrontacji z prorosyjską dyktaturą.

Putin nie lubi banderowców

To dzięki zdolnością bojowym Prawego Sektora, zgromadzeni na euromajdanie (18-20 II 2014 r.) nie dali się pokonać Berkutowi i snajperom z Alfy, a tym samym Putinowi.

Co łączy najemników z Donbasu  z euromajdanem ?

Jednych i drugich łączy bunt przeciwko oligarchizacji, a wiadomo przecież że Putin jest obecnie głównym architektem tego systemu. Putin posługuje się rewolucjonistami do walki z rewolucją i ciekawe jaki to przyniesie skutek dla systemu władzy w Rosji i całym regionie.




piątek, 11 lipca 2014

I Golgota i piknik

Inspiracja, Rodrigo Garcia, Golgota Picnic, sztuka argentyńskiego pisarza, której premiera odbyła się w 2011 roku.





Sprawa jest prosta. Mamy Jezusa jako archetyp jaźni i Jezusa wyniesionego w konstrukcji ego. W tym pierwszym przypadku Jezus prowadzi nas do oczyszczającego poczucia pełni i jedności. Nie ma tam miejsca na konflikt religijny, jałowy spór ateizmu z wiarą, nauki z religią. Taki dynamiczny Jezus osadzony głęboko w zbiorowej nieświadomości jest esencją, samą religijnością, czystym, nieskażonym bezpośrednim spojrzeniem na świat. Czyż nie jest miło słuchać wzniosłych treści chrześcijańskich czy buddyjskich ? Czyż nie koją naszych nerwów ?  Mamy też Jezusa  naszych iluzji, wyobrażeń powstałych w wyniku wzmacniania przez lata naszej skorupy ego. Pustkę, której nie potrafimy zgłębić wypełniamy śmieciami naszych myśli, teorii, wiedzy nabytej w toku przymusu edukacyjnego, tresury jaką tylko może zorganizować kultura. Jezus umysłu niedualnego nie wymaga żadnej obrony, gdy tymczasem Jezus dualny, egotystyczny wymaga obrony, zwalczania jednych przez drugich, gdyż ludzie muszą włożyć dużo wysiłku by utrzymać iluzję przy życiu. Ego broni się jak swojego życia, ego jest źródłem konfliktów i niestety wydaje się być tym prawdziwym życiem dla wielu.

Rodrigo Garcia nie jest medytującym mnichem, jest zbuntowanym artystą, który porusza się w rzeczywistości jawnej i ukrytej pojedynczego człowieka jak i zbiorowości. Współcześni widzą zagrożenie w materializmie, który przyczynia się do zanieczyszczenia środowiska naturalnego i rozprasza uwagę jednostki, co utrudnia codzienne wyciszenie się i skupienie na absolucie. Pokolenie Rodrigo Garcia buntując się odpowiedziało hałasem na hałas. Artyście zarzuca się ferment. Czyż fermentem nie jest zbrojny dżihad i pedofilia w domu bożym ? Człowiek cierpiący pod jarzmem kultury (Golgota) szuka wytchnienia w hipermarkecie (piknik).

piątek, 4 lipca 2014

Dobrze że nie wychodzi




Gdyby Zachód nałożył ostre ekonomiczne sankcje na Rosję, kryzys światowej gospodarki wywołałby wojnę nuklearną jako swoisty reset. Gdyby Unia Europejska działałaby idealnie, pewnie skonfliktowana z USA powróciłaby do polityki kolonialnej jako formy powstrzymania napływu nielegalnych emigrantów i pełnego wykorzystania swojego potencjału. Gdyby Rosja i Chiny nie miały problemów z centralizacją władzy, śmielej dokonywałyby ataków na swoich sąsiadów, działając pod parasolem atomowym. Gdyby Al Kaida nie dokonała ataku 11 września, nie byłoby wojen z Talibami i Husajnem, co uruchomiło "arabską wiosnę" jako reakcję na niechętny do reform świat islamskich dyktatur. Gdyby Polacy nie prowadzili "wojny polsko-polskiej", popadliby w stagnację jako akt zmęczenia po transformacji ustrojowej, a demokracja i społeczeństwo obywatelskie byłyby zagrożone. Dzięki temu, że Rosja zaatakowała Ukrainę, wzmocniła Ukrainę jako naród i UE na wschodzie Europy. Widać, że nasze ludzkie niedoskonałości nam służą.

Kryzys gospodarczy, nacjonalizm, nierówności społeczne oraz nacisk przemysłu zbrojeniowego na modernizacje armii jest dobrym paliwem do wybuchu III Wojny Światowej. Jeśli do tego nie dojdzie będzie to zasługą straszaka atomowego i konsumpcyjnego modelu życia, który wpływa na łagodnienie społeczeństw i odwraca uwagę od chęci prowadzenia wojen. Krwawe konflikty wybuchają na obszarach biedy, co jest odpowiedzią na przeludnienie, w bogatych krajach wojny przenoszą się do sfery czysto ekonomicznej i cyberprzestrzeni. O Ukrainę toczy się walka między oligarchami, a biznesem z USA i UE. Kryzys wykorzystano do nałożenia sankcji na rywali w gospodarczej grze globalnej. Podobną taktykę zastosował Biały Dom wykorzystując atak Iraku na Kuwejt. O racji stanu danego państwa decyduje korzyść grup interesów, które nimi rządzą. Nasze elity miały interes w tym żeby bronić Ukrainę, Niemcy żeby łagodzić konflikt, a Rosja żeby dosłownie naszczuć swoich obywateli na sąsiadów, Litwa uzasadniła Rosją swoją politykę wobec polskiej mniejszości, a Węgry wystąpiły nawet z roszczeniami terytorialnymi do według nich upadłej Ukrainy.  Na szczęście nad światem krąży duch potrzeby harmonijnego współistnienia. Na szczęście jesteśmy niedoskonali więc nie nadajemy swoim błędnym decyzją politycznym dynamiki skuteczności

sobota, 14 czerwca 2014

Polska versus Węgry 1:5. 1952

 Inspiracja: Zły, Leopold Tyrmand, powieść z 1955 r. oraz wydarzenia mundialowe.




Pomykam dzielnie za piłką z pracy przed telewizor. To już trzecie pokolenie smarowania na ścianie 1910. Chłopcy dorastają dzięki pieniądzom. Siwe włosy i jajka do kolan. Spartańskie zabawy chłopców. My już przypilnujemy, żeby nam tu nikt nie wydoroślał. Gdy tak siedzimy z kolegami przed telewizorem i oglądamy meczyk (nie żaden mecz) ktoś zaciska nerwowo pośladki. Stadiony sikają po piwie. Mistrzostwa Włosia, Bradzylia i Cameroon. Tak śmierdzi w rodzinie FIFA, że nie czuć atmosfery. Z Jerzym Meteorem wymiana zdań przy Bałuckim. Napiera na mnie, mój portfel i zawartość mojego mózgu. Meteor, kolega z przedszkola, wieczny cwaniak nie ma kobiety, która uwolniłaby jego czterdziestoletnie nogi z brudnych spodni. Opuchnięte stopy z wygiętymi pazurami żebrzącego kibica Wielkiego Widzewa. To Kudłaty wyłysiał. Wyngrzyn grał krótko w Widzewie, 5 zł zbieramy na wódkę. Zjadłbym kebaba gdybym miał tylko zęby. Filip Merynos nie dodrukował biletów na mecz z Węgrami i musiał sprzedawać na zeszyt. Jestem Henrykiem Nowakiem, ratuje koty przed srokami. Kiedy Xawery zrobi tyn film ? Warszawskie bandziory. Rok 1952 a nie została im broń z okupacji ? Pałką i nożem muszą walczyć ? Czemu Marta, historyk sztuki, nie rozpoznała w Meteorze przestępcy ? Bo dała się kupić za ciuch i nabrać na jego bikiniarstwo, bo przecież nie na to, że jest dyrektorem. Odziany w koszulkę Brazylii oglądam mecz otwarcia Brazylia - Kroacja, kibicuję braciom Słowianom, przecież ten sport to głupota, po co to oglądam ? Oglądam dalej. W blaszanej miednicy podali ugotowanego psa. Zjadłem wszystko ! Olimpia subtelnie i cicho: " odstaw samochód". On do Olimpii: "nie teraz mistrzostwa w telewizji". Olimpia niepocieszona. On wstaje i z energią chłopięcą biegnie szybko odstawić samochód. Olimpia pocieszona. Przełącza program gdyż stadionowy hałas za bardzo wdziera się do mieszkania. On wraca. Szuka pilotem drugiej połowy. Piwo, nuda, faza grupowa. Dilma Rousseff jest dziką kobietą. Stadion Szachtara w Doniecku jest wielkim gniazdem, w którym rosyjska sroczka chroni swoje małe jajeczka (separaciątka). Gdy ze znudzonym wyrazem twarzy Olimpia przyjmuje całuski na policzek, podkładając pod pieszczotę bardziej kość niż bladą skórę policzka, w akcie osłabienia oczekuje na przyjemność, której i tak nie będzie.

                                                                                ***

Popularność "Złego" wzięła się z niezwykle brutalnego zakończenia. Doświadczony przez wojnę czytelnik mógł odnaleźć swoją skrywaną i tłumioną traumę w tragicznym losie Henryka Nowaka. Jakież banalne imię i nazwisko ! W mniejszym stopniu powieść jest pocztówką powojennej Warszawy.

niedziela, 8 czerwca 2014

Dobry człowiek idzie zabijać



Ludzie toczą ze sobą wojny z chęci grabieży dóbr materialnych. Najczęściej więc wybuchają wojny między sąsiadami, bo ci najwięcej się wzajemnie podglądają, a jednocześnie trwały pokój w danym regionie budowany jest od stosunków dobro sąsiedzkich. To co w polityce wewnętrznej jest naganne (grabieże, gwałty, morderstwa), w czasie wojny jest wręcz wskazane. Jak zatem przysposobić dobrego obywatela do bycia złoczyńcą ? Stosuje się propagandę. Propaganda musi być zbudowana tak logicznie by dobry obywatel nie odczuwał dyskomfortu bycia w moralnej sprzeczności. Odwołać się trzeba do Boga i wartości. Przeciwko moralności trzeba wystawić samą moralność. Trzeba podkreślać poczucie wyrządzonej krzywdy, zagrożenia ze strony obcego, wskazywać na swoje walory, który czynią nas atrakcyjnymi w oczach opatrzności. Propaganda działa na etapie mobilizacji oraz gdy zagłuszamy powojenne poczucie winy spowodowane licznymi zbrodniami. Podczas samej walki kluczowe są stres, odwaga, wojowniczy automatyzm, no bo przecież jak nie ja, to on mnie itd. Propagandę łatwo konstruować gdyż już od lat szkolnych poprzez wybiórcze zestawienie wydarzeń, dat, nazwisk, uczymy się historii zawsze w pewnym sensie zmanipulowanej. Gdy zagrożeni napaścią, sami napadami, nazywając to wojną obronną, my dobrzy obywatele bardzo chcemy i potrzebujemy propagandy.


Żołnierza tworzą trzy rzeczy: rany otrzymane i zadawane, działania w warunkach ekstremalnych dla kondycji fizycznej i psychicznej, oraz świadomość odbierania życia innym. Żołnierz zaprawiony w boju koncentruje się na zadaniu, rozkazie, rozwija zdolność przewidywania zdarzeń. Sprawnego żołnierza szkoli się w cwaniactwie. Morale żołnierza wzmacniają zwycięstwa oraz zadowolenie z tego, że uniknęło się śmierci. 


Polityka jest "moralna inaczej". Gdy od jednostki wymaga się postawy bardziej jednoznacznej moralnej, polityk musi dokonywać wyboru "mniejszego zła". Działa bowiem w interesie społeczności w relacji z innymi społecznościami. Gdy polityk przemawia do polityka musi pamiętać, że słucha go jednostka, która nie analizuje wydarzeń pod kątem gry, ale posługuje się uczuciami, emocjami, buduje swoją wizję rzeczywistości na podstawie niepełnej informacji i odziany w gorset moralny. Komentatorzy wydarzeń (eksperci) pełnią rolę pomostu między politykiem a jednostką. Źli komentatorzy po prostu gubią się w swojej roli, zamiast dociekać obiektywnie, głównie wyrażają swoje subiektywne poglądy, czyli zamiast wiedzy (wiadomości) wybierają szamotaninę w sieci informacji. Skąd my to znamy !?

Dobry obywatel potrzebuje, ale też powinien być świadomy działania propagandy. Błąd, który najczęściej popełnia w ocenie zjawisk politycznych polega na tym, że bardzo chce by strona konfliktu, którą popiera była moralnie dobra, zaś przeciwna zła. Chce mieć w sporze rację i wiąże ją z moralnością. Przypisuje sobie prawdę zapominając, że wróg czy też tylko oponent czyni dokładnie to samo.





poniedziałek, 2 czerwca 2014

Krótko o tym co się dzieje






Trendem globalnym jest wolny przepływ myśli, ludzi i kapitału. Celem polityki globalnej jest zbudowanie jedności świata z demokratycznie wybieralnym rządem i obywatelską kontrolą głównych instytucji finansowych. Tylko globalny rząd będzie w stanie ochronić życie na ziemi, dokonać eksploracji kosmosu i nawiązać kontakt z obcą cywilizacją. Etapami na tej drodze są rewolucje: ekonomiczna (gospodarka rynkowa), rewolucja demokratyczna (powszechny parlamentaryzm) i rewolucja duchowa (pełna samorealizacja jednostki nie w duchu egocentryzmu). Pierwszy etap dokonał się przez upadek ZSRR i komunistycznych Chin. Spowolnieniem tego trendu był kryzys finansowy z września 2008 r, oraz skutki neoliberalizmu polegające m.in na rozwarstwieniu społeczeństw. Demokratyzacja dokonała się w Europie Środkowo - Wschodniej, w Ameryce łacińskiej i RPA. Demokracja jest m.in w Indiach, oraz w bogatych krajach Dalekiego Wschodu. Kolejnym przejawem tego procesu były m.in "kolorowe rewolucje", "arabska wiosna" czy obalenie dyktatury Janukowycza. Nieprawidłowości w gospodarce światowej wywołały globalne niepokoje społeczne. Obecnie obserwujemy je na przykład w Brazylii, Wenezueli czy w Tajlandii. Zapaść Ukrainy jako państwa, a zarazem zdolność do skutecznego buntu tamtejszej ludności jest presją wywieraną na Rosję by ta podjęła demokratyczne reformy. Zachód był zaskoczony zarówno wydarzeniami na placu Tahrir jak i Euromajdanem, co świadczy o jego kryzysie i słabości. Chiny czują się słabe więc próbują wzmocnić się kosztem Wietnamu (Morze Południowochińskie), Japonii (Morze Wschodniochińskie), Rosji ( uzależnienie Rosji poprzez umowę gazową oraz wpływy w Unii Euroazjatyckiej). Zachód próbuje leczyć swoją słabość integracją UE oraz strefą wolnego handlu (USA-UE). Rosja prowadząc politykę nacjonalistyczną de facto wchłania prodemokratyczny żywioł ukraiński oraz globalizuje się gospodarczo uzależniając się od Chin. Cokolwiek by więc Rosja nie robiła i tak wspiera globalne trendy. Główne zatem cele dla światowej polityki to rząd światowy, rywalizacja o Azję Centralną, rosyjską bazę surowcową, basen Morza Arktycznego  i nowe źródła energii.

Rewolucję duchową wzmocni sztuczna inteligencja, która wywrze presje na człowieka by ten na nowo zdefiniował swoje człowieczeństwo.

Trendy globalne może zahamować upadek cywilizacji spowodowany katastrofę naturalną, jedną z tych, o których tak wiele się obecnie mówi.

czwartek, 22 maja 2014

Gniazdo. O młodym pokoleniu

Inspiracja: Tomasz Cymerman, Klajster, Wojciech Klemm, Teatr Nowy w Łodzi. Ciekawa scenografia Magdaleny Gut (porozrzucane skrawki materiałów).





Gniazdo
jestem taki młody
"czemu dokąd i po co"
właśnie
 i
o to chodzi, żeby
no, nie wiem
tego dnia
a może kiedy indziej ?
wydaje mi się
w zasadzie wiem, ale

(wiersz zainspirowany scenografią M. Gut).

Zwyczajność młodych ludzi. Oczywistość dążeń. Ten najpiękniejszy zez świata kobiety na wysokim obcasie. Faceci czyli karykatury mężczyzn. Tak po prostu, po ludzku, spodnie kolorowe, ciapowate. Przedstawienie napisane nie przeciwko młodym, ale dla nich, z życzliwości, z szacunku. Humor łagodny, kobiecy, żaden brutalista z tego Cymermana. Dario Fo, Hanoch Levin (Shitz) czyli jak nudzić, żeby nie zanudzić. Tak płytka ta opowieść, że coś się marszczy pod przyłbicą. Jak wytrzymać bez wody w opanowanym przez kurz mieście ? Jak wrócić do domu, gdy tramwaje stoją ? Ręce obsługują komórkowy telefon. Tak ! Zostało to teraz wypowiedziane i napisane: "ręce obsługują komórkowy telefon". Więcej powiem: ręczniki skończyły się w toalecie. Nie dajmy się nabrać na górnolotność. My tu biegamy, jak psy biegamy, od do, od do.

"Dla jego bolesnej Męki, mniej miłosierdzie dla nas i całego świata".
Koronka do Miłosierdzia Bożego" siostry Faustyny. Można odmawiać w cichości, głosem wewnętrznym. Niech powróci czułość.

Low Roar czyli Amerykanin Ryan Karazija w Islandii:

Muzyka islandzka

piątek, 16 maja 2014

Philip, Bruno, Tracy

Inspiracja: Tracy Letts, Gorące lato w Oklahomie,  Artur Urbański, Teatr Jaracza




1. Czasami się wydaje, że Bóg historia, natura nam odpuściły, ale to nie prawda.
2. Wydaje się, że Bóg nie wysłuchuje naszych modlitw. Wysłuchuje. Szum modlących się miliardów tworzy wypadkową w postaci zbiorowej świadomości. Dla jednostki Bóg jest metafizyczny, dla zbiorowości ideą - punktem odniesienia, w stosunku do którego nawiguje okręt cywilizacji przez oceany dziejów.
3. Bóg to w zasadzie ogarnięcie wszystkiego co łączy się zasadą współzależności i wzajemnego oddziaływania.
4. Czy jest sens modlić się ? Tak, ponieważ robią to inni i byłoby dobrze gdybyśmy my też mieli wpływ na kształtowanie się globalnej świadomości.
5. Violet i Beverly Weston (postacie dramatu) pracą  z biednych stali się bogatymi. Dorobili się dzięki współpracy, zorganizowaniu się i ukierunkowanej świadomości. Bill Fordham z człowieka prostego przeistoczył się w akademickiego naukowca. I co ? I nic, Bóg dał, Bóg zabrał, od tak sobie.
6. Odpuśćmy Bogu, naturze i historii jeśli nie może stać się odwrotnie.
7. Co się stanie  z państwem Weston i Fordham po śmierci ? Trafią do fabryki.
8. Kiedy To Wszystko się skończy ? Nigdy.

17 maja, rocznica śmierci poety Ryszarda Bruna Milczewskiego. Utonął w jeziorze w wieku 39 lat w 1979 roku.

Wiersz R.B.Milczewskiego pt. "Do konia".

Do konia
Dokąd ciebie prowadzą?
Do rzeźni
A nie do kowala
Za wysługę lat dostaniesz
prądem w łeb
Rozetną ci bebech
i flaki wysypią na cement
Skórę zaniosą do garbarni
A mięso ze smakiem wyłożą
w taniej jatce
Zmówili się na traktor -
skubańcy
A ty?
Masz duży łeb
to się martw

MYCIAA 2013

 6 maja, rocznica śmierci mistrza Zen Philipa Kapleau. Zmarł w wieku 92 lat w 2004 r.

Cytat z tekstu Rosi Sunya  "Śmierć Rosiego Philipa Kapleau w pełnię księżyca":

"Wielką jest sprawa narodzin i śmierci
Życie przemija szybko
Czas nie czeka na nikogo
Przebudź się ! Przebudź się !
Nie marnuj ani chwili."
 

Aktorzy (m.in): Piotr Krukowski (świetny aktor, jeden z moich ulubionych przy którym dorastałem, pamiętam go z wielu ról teatralnych np. "Nawrócony w Jaffie" Marka Hłaski (Teatr 77), czy "Skąpiec" Moliera (Teatr Nowy); Mariusz Saniternik - następny weteran, kiedyś świetny w "Obywatelu Pekosiewiczu" Tadeusza Słobodzianka (Jaracz) czy obecnie w "Brzydalu" Mariusa von Mayenburga; Mariusz Jakus (średnie pokolenie) porywający popis gry aktorskiej w "Rewizorze" Mikołaja Gogola czy w "Produkcie" Marka Ravenhila (czemu Jaracz tego już nie wystawia ?!).


piątek, 9 maja 2014

One się nie rozwodzą !


Inspiracja: Geraldine Aron, Mój boski rozwód, Marek Pasieczny, monodram w wykonaniu Małgorzaty Skoczylas, Teatr Nowy w Łodzi.





Jestem ładną i delikatną kobietą. Zachęcam cię lekko rozwierając wargi. Nie sposób oprzeć się mojemu uśmiechowi z towarzyszącym mu błyskiem w oku. Dysponuję też pewnym i swobodnym krokiem, a także ruchem bioder, które nadają gracji i lekkości ruchom i gestom. Kosmetyki jedynie podkreślają moje naturalne piękno, bo przecież muszę być piękna jeśli Bóg mnie kochając, troskliwie rzeźbił przez tysiące lat. Mężczyźni przelotnie podziwiają  zarówno moje piersi jak i pracę bioder. Udany dzień to taki w którym złowię przynajmniej jedno spojrzenie.

Na nudnej randce poszłam sobie na bok zwymiotować. Z trudem wysłuchiwałam tego wszystkiego co do mnie mówi. Nic czego bym nie wiedziała ani czego bym się nie domyślała. Śmierdział śmierdziel jeden lisem. Swoim stosunkiem do żony, którą właśnie ze mną zdradzał, obrażał cały kobiecy ród. Wygadywał o kobietach same niedorzeczności. Wyobraziłam sobie jak ten łysiejący kredytobiorca w śmierdzących majtkach kupuje mi pierścionek zaręczynowy. Kolacja na którą mnie zaprosił tak kaloryczna, że strach ją do gęby pchać. Pokazał mi właśnie zdjęcie swojego syna debilka bez szans na cokolwiek w życiu. W strachu że go okradną wyciągnął ze skarpetki pieniądze owionięte w folie, którymi płacił skonfundowanemu kelnerowi. Wydane drobne luzem wsadził do kieszeni a foliowe zawiniątko wrzucił do szklanki po piwie. Do domu nie odwiózł bo nie stać go na taksówkę, a samochód skasował mu syn. Nie udawałam słodkiej idiotki, w zasadzie pogarda nie pozwalała mi ani wstać i wyjść ani cokolwiek udawać. Mało tego, ten łysiejący frustrat zdradzał tendencję do zboczeń i przemocy wobec kobiet i dzieci. Niezły dostawał wpierdol od ojca w dzieciństwie. Teraz gnój ma do wszystkich o wszystko pretensje. W co za żenującym występie  . przyszło mi uczestniczyć. Głośną mową i śmiechem ze swoich  dowcipów wzbudził powszechną uwagę, szczególnie kelnerów i barmana, którzy to zoo obserwowali.

W trakcie rzygania miałam nadzieję na akt skruchy i miłosierdzia w stosunku do niego. Stanęłam sobie tak w kiblu i stoję. Wtem otworzyły się drzwi kabinki i wyszedł z niej mężczyzna. Pijany intruz w damskiej toalecie. "Co nie masz komu się wygadać piękna kobieto" - tak rzecze do mnie. Pytam się go tylko czy ma papierosa. On, że tak, że fajki i autko ma, że jak wytrzeźwieje to nawet fajnie się z nim gada, inteligentnie. Wypalałam a on do mnie czy przypadkiem jedzenie nie stygnie i że ukochany pewnie się niecierpliwi. Patrzę na dżentelmena i mówię: "dziękuję". Tak po prostu i wróciłam do mojego śmierdziucha. Mojego randkowicza, już przy stoliku nie było. Znalazłam kartkę: "musiałem lecieć, żona zadzwoniła". Zamówiłam jeszcze jedno piwo, żeby brud ze mnie zmyło. Może to was zdziwi, ale śmierdziuch ciągle jest jeszcze moim kochankiem.

wtorek, 29 kwietnia 2014

Wiosenny zarost

Inspiracja:

Thomas Bernhard, Przed odejściem w stan spoczynku, Grzegorz Wiśniewski, Teatr Jaracza w Łodzi.
Lucia Puenzo, Anioł śmierci, film z 2013 roku




Rudolf Hoeller
Postać literacka. Sędzia, esesman, były zastępca komendanta obozu koncentracyjnego popełnia samobójstwo podczas obchodzonych w tajemnicy przed sąsiadami, w zaciszu domowym urodzin Himmlera. Tuż przed odejściem na emeryturę.

mama: ogól się, do kariery trzeba się ogolić synku
Rudolf: mamo, ale nie mam jeszcze zarostu, pozacinam się tylko
mama: im szybciej zaczniesz się golić tym prędzej zmężniejesz. Już widzę jak mój Rudolfik będzie pięknie wyglądał w mundurze Hugo Boss. I koniecznie musisz się onanizować dziecko, ale to koniecznie.
Rudolf: wstydzę się tego mamo, innym chłopcom to rodzice zabraniają
mama: po głupi są że zabraniają. Baw się pod kołderką to w małżeństwie ci nie wyjdzie i będziesz tylko dla mnie. Co prawda jest pewien problem. Będziesz zanadto osłabiony, a do pejcza trzeba być sportowcem.
Rudolf: mamo, mdli mnie, poczytam coś z ariozofii czy volkizmu tylko nie lekcje sportu. Jestem za słaby na gry z chłopcami.
mama: jak ubierzesz mundur to od razu poczujesz się silniejszy. Zasłonisz te kurze ramionka, wątłą pierś. Armia nieudolnych chłopców odzianych w wojskowe mundury.
Mama krząta się po kuchni, znudzony synek brudną rączką grzebie w majtkach.
mama: widzisz synku jakie to beznadziejnie proste
Rudolf: mamo, w przyszłości ludzie będą się zachwycać moimi zbrodniami. Wszyscy wariaci będą się zaczytywać w książkach o wojnie, będą się nie przerwanie hitleryzować.
mama: też to zauważyłam. Wariaci i nieudacznicy szczególnie będą lubić Himmlera i Hitlera.
Rudolf wyskakuje z barłogu. Zaciska spocone piąstki,  wytacza ślinę z ust, jego myśli płoną z nienawiści.
mama: o czym teraz tak myślisz
Rudolf: wyobrażam sobie właśnie, że jestem na obozie wojskowym i czekam w kolejce na porcję pieczonej kiełbasy. Boję się tylko, że nie starczy dla mnie, że Żydzi mi zabiorą tą kiełbasę.
mama puszcza na adapterze płytę z jakąś operetką. Oboje spoglądają  na zdjęcie niemowlęcia stojące na komodzie. Kobieta uroniła łzę. Przetarła oczy chusteczką.
mama: ale miałbyś pięknego braciszka. Doktor Mengele osobiście odbierał poród. Kości wam mierzył, porównywał. Gdyby przeżył miałbyś brata bliźniaka.
Rudolf: no, ale mamo wiesz że wcale piękny nie jestem
mama: właśnie, bo pan doktor ciebie przeznaczył na eksperymenty, a twój braciszek miał być wcieleniem idei o czystości rasowej  Liebenfelsa, ale jakimś cudem braciszek zmarł, a ty mój skarbie jesteś ze mną bym miała dla kogo robić te wszystkie pyszne wypieki.
Rudolf: i będę mógł bawić się z murzynką jak dorosnę.
mama: tak synku, ale jak zdobędziemy kolonie w Afryce.
Ha, ha, ha...kobieta zaczęła powściągliwe się śmiać.
mama: przecież nie będziemy musieli zdobywać kolonii zamorskich. Murzyni masowo przyjadą do naszego wyjątkowego kraju.
Rudolf zaniepokojony: dlaczego masowo mamo ?!
mama: bo nie chcesz  z chłopcami uprawiać sportów i dlatego, że panu Mengele coś nie wyszło. No, ale idź umyj rączki pobaw się z siostrami Werą i Klarą.
Rudolf: bardzo kocham swoje dwie siostry. Czuję, że należymy do siebie, naszego wspólnego życia, które zamienimy w piekło.Będziemy się ze sobą męczyć, ale gdy popełnię samobójstwo, to dopiero będzie fajnie. Siostrunie zostaną bez środków do życia. Ha, ha...
Mama objęła synka pieszczotliwym spojrzeniem.