Karma jest tym co nas obecnie spotyka, a jest wynikiem naszych poczynań w przeszłości. Karma indywidualna Józefa Piłsudskiego w zasadzie była dobra ponieważ człowiek ten poświęcał się dla innych ludzi ogólnie mówiąc sprawie polskiej. Ciężko w zesłaniu czy w znoszeniu trudów konspiracji doszukiwać się przewagi egoizmu. Nastąpiło jednak zdarzenie w życiu Piłsudskiego, które wyraźnie obróciło się przeciwko niemu. Chodzi o zamach stanu z 12 maja 1926 r. Marszałek miał powody polityczne do takiego posunięcia: korupcja, nepotyzm, liczne przesilenia gabinetowe, brutalna walka o władzę w postaci zabójstwa Narutowicza, krwawo tłumione manifestacje w 1923 r, czy upolitycznianie wojska przez rugowanie z intratnych posad wojskowych ludzi Marszałka. Ataki personalne na osobę Piłsudskiego, mające na celu zburzenie legendy jakże dobrze znamy z czasów obecnych w odniesieniu do Lecha Wałęsy. Jednym słowem wojna polsko-polska. Marszałek jednak nie miał powodów ludzkich, moralnych do przeprowadzenia obalenia legalnej władzy drogą nielegalną. Poczucie niesprawiedliwości i troska o losy Polski nie są usprawiedliwieniem. Toczyła się gra polityczna, w której Piłsudski przegrywał i nie potrafił się z tym pogodzić zarówno on jak i przywiązani do niego zwolennicy. Nie uznał zasady demokracji. Błędem było aresztowanie generałów, którzy stanęli po stronie prezydenta Wojciechowskiego, szczególnie gen. Tadeusza Rozwadowskiego, z którym Marszałek przecież wspólnie budował legiony czy pokonał bolszewików. Zasługi Rozwadowskiego dla armii i Polski były zresztą o wiele większe. Generał został osadzony w ciężkim więzieniu w Antokolu w Wilnie. Podejrzewa się otrucie generała arszenikiem, rozdrobionym włosiem końskim lub szkłem. W każdym razie po uwolnieniu chorował w wyniku czego nastąpił zgon 18 października 1928 r. Generał Włodzimierz Zagórski uwolniony z Antokolu 6 sierpnia 1927 r. albo został zamordowany po powrocie do Warszawy albo bardzo skutecznie się ukrył, co jest mało prawdopodobne acz możliwe. Gen. Bolesław Jaźwiński aresztowanie po zamachu majowym okupił załamaniem psychicznym i paraliżem. W przypadku gen. Juliusza Malczewskiego skończyło się tylko nielegalnym aresztowaniem i przeniesieniem w stan spoczynku. A co z Piłsudskim ? Właśnie w tym okresie bo w połowie kwietnia 1928 r. ma krótki atak apoplektyczny po którym cierpi na niedowład prawej ręki. Ponadto choruje na raka. Obóz sanacyjny ani nie zdołał unowocześnić armii ani uzdrowić życia publicznego ani odpolitycznić armii. Jego zasługą było stworzenie mocnej podstawy politycznej pod reformy Eugeniusza Kwiatkowskiego. Politykę zagraniczną prowadził w zakresie na jaki pozwalały ówczesne europejskie mocarstwa. Marszałek zmarł w rocznicę przewrotu majowego 12 maja 1935 r. W tymże roku odszedł gen. Bolesław Jaźwiński. Gen. Gustaw Orlicz Dreszer, dowodzący siłami Piłsudskiego podczas przewrotu, zginął tragicznie w wypadku lotniczym w 1936 r. Walery Sławek, prawa ręka Marszałka, popełnił samobójstwo 2 kwietnia 1939 r.
sobota, 18 czerwca 2011
wtorek, 22 marca 2011
III Wojna - jest scenariusz
Prawie dekadę temu raport Pentagonu przewidywał konflikt o surowce. USA miały w sojuszu z Rosją powalczyc z Chinami. To tak w skrócie.
Definicja dla III Wojny Światowej: skala interwencji zbrojnej w danym kraju zależy od udziału tego kraju w danym rynku kontynentalnym i światowym. Uczestnikami konfliktu są najwięksi eksporterzy i importerzy strategicznego surowca.
Przykład nr 1: fundamentaliści opanowują Egipt. Odcina to Izrael od ropy i gazu.
Przykład nr 2: Iran atakuje Bahrajn, Irak w obronie szyitów. USA musi interweniowac.
Przykład nr 3: powstanie w Arabii Saudyjskiej obala tamtejszego monarchę. Oznacza to chaos w Lidze Arabskiej. Tam mogą interweniowac wszyscy zainteresowani, a tych jest niemało.
Przykład nr 4: rebelia w Nigerii
Przykład nr 5: powstania ludności w Azji Centralnej - strefa sporna między Chinami, a Rosją
Przykład nr 6: antyrosyjski rząd w Azerbejdżanie
Przykład nr 7: atak koalicji państw południowoamerykańskich na Wenezuelę przeciwko Chavezowi.
Przykład nr 8: spór Rosji z Kanadą, USA i Europą o złoża w basenie Morza Arktycznego.
Poza definicją są Pakistan i Korea Płn. Phenian jest nieobliczalny i na pewno zrobi coś głupiego. To pewne na 100%. W Pakistanie, który ma islamską bombę dzieje się źle: skutki powodzi, Al Kaida, fatalne przywództwo. Tam w ramach akcji wyprzedzającej uderzą Indie. Inne czynniki czyniące wojnę prawdopodobną:
- światowy kryzys ekonomiczny i finansowy. Banki, państwo i obywatele generują dalsze długi
- katastrofy naturalne
- katastrofy ekologiczne jak z ta z Zatoki Meksykańskiej
- ataki terrorystyczne bronią masowego rażenia. Szczególnie atak nuklearny może spowodowac ogromne straty gospodarcze.
Przerwa w blogowaniu do 3 lipca. Zapraszam za trzy miesiące.(Jezuuu, przecież nikt tego nie czyta - i tym lepiej).
Definicja dla III Wojny Światowej: skala interwencji zbrojnej w danym kraju zależy od udziału tego kraju w danym rynku kontynentalnym i światowym. Uczestnikami konfliktu są najwięksi eksporterzy i importerzy strategicznego surowca.
Przykład nr 1: fundamentaliści opanowują Egipt. Odcina to Izrael od ropy i gazu.
Przykład nr 2: Iran atakuje Bahrajn, Irak w obronie szyitów. USA musi interweniowac.
Przykład nr 3: powstanie w Arabii Saudyjskiej obala tamtejszego monarchę. Oznacza to chaos w Lidze Arabskiej. Tam mogą interweniowac wszyscy zainteresowani, a tych jest niemało.
Przykład nr 4: rebelia w Nigerii
Przykład nr 5: powstania ludności w Azji Centralnej - strefa sporna między Chinami, a Rosją
Przykład nr 6: antyrosyjski rząd w Azerbejdżanie
Przykład nr 7: atak koalicji państw południowoamerykańskich na Wenezuelę przeciwko Chavezowi.
Przykład nr 8: spór Rosji z Kanadą, USA i Europą o złoża w basenie Morza Arktycznego.
Poza definicją są Pakistan i Korea Płn. Phenian jest nieobliczalny i na pewno zrobi coś głupiego. To pewne na 100%. W Pakistanie, który ma islamską bombę dzieje się źle: skutki powodzi, Al Kaida, fatalne przywództwo. Tam w ramach akcji wyprzedzającej uderzą Indie. Inne czynniki czyniące wojnę prawdopodobną:
- światowy kryzys ekonomiczny i finansowy. Banki, państwo i obywatele generują dalsze długi
- katastrofy naturalne
- katastrofy ekologiczne jak z ta z Zatoki Meksykańskiej
- ataki terrorystyczne bronią masowego rażenia. Szczególnie atak nuklearny może spowodowac ogromne straty gospodarcze.
Przerwa w blogowaniu do 3 lipca. Zapraszam za trzy miesiące.(Jezuuu, przecież nikt tego nie czyta - i tym lepiej).
poniedziałek, 21 marca 2011
Drażliwa Libia
inspiracja: „Poważny człowiek” Joel i Ethan Cohen, 2009 r.
1.
Sytuację międzynarodową wokół Libii można przyrównać do grona wygłodniałych biesiadników, którzy cały czas kombinują jak dorwać się do talerza ze strawą. Zapachem pobudzającym wilczy apetyt jest słabnący Kadafi i ludzie brutalnie tłumieni za walkę o niezbywalne prawa człowieka, dzięki czemu możliwa była rezolucja RB ONZ. Jedni usadowili się bliżej pokarmu jak Francja , Wielka Brytania czy Włochy inni są nieco dalej jak Rosja, chociaż i tak nieźle łatają swój deficyt dzięki wysokim ceną ropy. Rosja, Turcja i Chiny będą próbowały przechwycić talerz spod nosa obecnym koalicjantom. Przy libijskiej ropie dokonuje się gradacja ważności, który światowy konsument jest ważniejszy i ile mu się będzie należało w XXI wieku.
2.
Najgłębszą przyczyną wojny jaką jestem w stanie ustalić to towarzyszące człowiekowi oddzielenie ciała od umysłu. Na przykład: za krótko śpimy albo źle się odżywiamy, by potem mieć pretensje do siebie i całego świata o kiepskie samopoczucie. Innym przykładem może być brak naturalnego oddychania w życiu codziennym, co też przyczynia się do braku równowagi psychofizycznej. W efekcie uzyskujemy „poważnego człowieka”, który próbuje znaleźć oparcie w swoim wizerunku, w roli zawodowej lub społecznej. Nie w swoim życiu, ale w maskach i kostiumach. Ileż masek i kostiumów jest nakładanych podczas toczącej się obecnie wojny w Libii. Pustynia libijska stała się sceną, po której cieknie prawdziwa krew. Najzabawniejsze są jednak pozy tzw. „poważnych ludzi”, którzy próbują nie wejść na scenę, starając się pozostać na widowni. Są to Chiny, Rosja, Turcja, niektórzy członkowie Ligii Arabskiej. Podczas gdy jedni chcą uciec od sceny jak najdalej Hugo Chavez aktor z zamiłowania z pasją próbuje się tam wgramolić. Nieźle przy tym wypada zmęczona twarz naszego premiera. Przywódcy tego świata boją się, żeby skromne przedstawienie w teatrze dramatycznym nie przeistoczyło się w operę. Mechanizm jest wszystkim znanym: kryzys ekonomiczne, masowe wystąpienia, duża wojna. Jak zatem izolować konflikty ? Dyktator Tunezji zachował się najrozsądniej, gorzej już było w Egipcie, w Bahrajnie przeprowadzono „bratnią pomoc”, w Libii rzeźnia. Politycznym praźródłem dzisiejszych rewolucji na środkowym wschodzie są między innymi takie wydarzenia z 1978 r. jak rewolucje w Iranie i w Afganistanie, gdzie obalono szacha Reze Pahlawiego i Dauda, czy powstanie Izraela w 1948 r. Z pierwszej narodził się antyzachodni Iran, z drugie antyradziecki, a później antyzachodni front w Afganistanie. Z kolei Izrael Arabowie dostali jako spadek po operze wojen światowych kolonialnych mocarstw . Ekonomicznym źródłem dzisiejszych niepokojów są nierówności ekonomiczne między bogatą północą, a biednym południem. Istnieje niebezpieczeństwo przeniesienia rewolty islamskiej do Europy. W jaki sposób ? Dla muzułmanów Europa jest obietnicą bogactwa z dobrymi miejscami pracy, pięknymi żonami i złotymi meczetami. Obudzenie z tego snu jest brutalne: nienawiść do siebie, do Europejczyków, dezorientacja kulturowa, na którą lekarstwem ma być terroryzm. Zresztą walka z szeroko rozumianym systemem jest znana Europejczykom od kilku dekad. Istnieje obawa, że w obecnym kryzysie również dla ludzi Zachodu Europa czy USA przestały być już tą obietnicą bogactwa, w którą wierzą jeszcze mieszkańcy środkowego wschodu. Zbuntowana młodzież emigrancka podpali stary kontynent. Tylko globalne rozwiązania mogą pomóc. „Poważny człowiek” Rosja i „poważny człowiek” Chiny muszą najpierw znaleźć swojego rabina.
3.
I jeszcze inne spojrzenie. W Libii nie chodzi o ropę i gaz tak jak byśmy chcieli, by rzeczywistośc dało się zgrabnie podporządkowac teorii. Świat idei miesza się ze światem konsumpcji. Włochy potrzebują libijskiego surowca - tak, ale już USA nie musi o nią zabiegac. Rosja ma swoje zasoby, Chiny współpracują z Azją Centralną i Iranem itd. Gdy widzimy niesprawiedliwie bitego, chcemy zadoścuczynic sprawiedliwości i wyrwac kij oprawcy stając w obronie słabszego. To ludzki odruch nieobcy polityce i wykorzystywany w polityce. I tak idea humanitaryzmu łączy się z konsumpcją: naród się buntuje bo chce jeśc, ale jak już zacznie swoją walkę mówi o wolności. Dlatego powstańcy z Benghazi czy Vaclav Havel w interwencji widzą głównie aspekt humanitarny. To pomieszanie świata idei i konsumpcji sprawia problem Barackowi Obamie w ustaleniu celów interwencji i pewnie z tego też powodu zaistniał spór na linii Putin - Miedwiediew. Polityk nie ufa ludzkim odruchom, ale jako człowiek po prostu je ma. czwartek, 17 marca 2011
Rzeź mile widziana
Daty ramowe:
13 stycznia 2011 r. Początek manifestacji przeciwko Kadafiemu w Libii.
15 luty 2011 r. Początek wojny domowej
16 marca 2011 r. RB ONZ nie uzgodniła konsensusu w sprawie strefy zakazu lotów. Jesteśmy tuż przed decydującą bitwą o Benghazi.
17 marca 2011 r. Jest rezolucja otwierająca drogę do akcji militarnej !
17 marca 2011 r. Jest rezolucja otwierająca drogę do akcji militarnej !
Libia: ludzie chcą poprawy warunków życia. Autorytarni przywódcy świata islamu wydają się być niereformowalni. Trzeba ich obalić tak jak oni obalali swoich poprzedników. Najlepiej zebrać się po modłach w meczecie. Dalej Bóg poprowadzi. Część elit jakby czekało na protesty. Powstaje Narodowa Rada Tymczasowa, która zdobywa prawie cały kraj. Teraz Bóg jest po stronie Kadafiego.
USA: Libia nie jest obszarem strategicznym. Nie po to wycofujemy się z Iraku i z Afganistanu żeby zaczynać wszystko od nowa w Libii. To strefa interesów Europy. Zgodnie z nową doktryną Obamy nie podejmujemy żadnych działań jednostronnych. Bez wsparcia UE, Ligii Arabskiej i głównie RB ONZ tylko czekamy, obserwujemy. Demonstracja militarna u wybrzeży Libii.
Włochy: główny odbiorca ropy i gazu z kraju Kadafiego. Berlusconi całuje go demonstracyjnie w sygnet. Przerażenie przed wstrzymaniem dostaw surowca, i napływem uchodźców z Maghrebu. Lepszy martwy Arab na ulicach Trypolisu niż pobierający zasiłki i stawiający meczety w Europie. Podobnie myśli cała bogata południowa Europa. Jesteśmy najbardziej zainteresowani sytuacją, a jednocześnie niezdolni do działania.
Francja: otwarcie popieramy NRT i na tym koniec. Co z dostawcami surowca, co z emigrantami ? Jak zachowają się fundamentaliści islamscy w samej Francji ? Al-Kaida już kilkakrotnie groziła Paryżowi. Obawy Sarkoziego i socjalistów o wzrost nacjonalizmu francuskiego oraz napięć społecznych w tzw. „gorących przedmieściach”. Dwie porażki Francji w północnej Afryce: kryzys sueski w 1956 r. i wojna o niepodległość Algierii 1954 – 1962. Wojna algierska doprowadziła do upadku IV Republiki w 1958 r. Francja nie chce wojny z Arabami lecz Unii Śródziemnomorskiej, która jest projektem z 2008 r. obejmująca swoim zasięgiem region od Maroko po Turcję.
Hiszpania: z Libii Hiszpania importuje skroplony gaz. W razie czego możemy liczyć na dostawy surowców ze spokojniejszej Algierii. Nie dał się Franco skusić Hitlerowi do zajęcia północno-zachodniej Afryki nie skusimy się i teraz. Gdy José Maria Aznar wziął aktywny udział w irackiej interwencji skończyło się na manifestacjach antywojennych w 2003 r, zamachu w madryckim metrze z 11 marca 2004 r. i w końcu na przegranej wyborczej prawicy. Mamy swoje problemy z gospodarką i wojna w Libii nam nie potrzebna.
Rosja: stwierdziliśmy, że Kadafi jest skończony. Słowa nas nic nie kosztują, a i tak zarabiamy na wzroście cen za baryłkę. W końcu Libia nie jest na Kaukazie. Budujmy świat na wzajemnych interesach ekonomicznych.
Chiny: nie ma co ośmielać USA do interwencji militarnych bo jeszcze następca Obamy postanowi bez nas zadecydować o losie Korei Płn czy Tajwanu. Budujmy świat na wzajemnych interesach ekonomicznych.
Wielka Brytania: David Cameron odwiedza plac Tahrir w Kairze. Pozostałością po dawnym imperium jest stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Bez USA nie wykonamy żadnego ruchu. Możemy co najwyżej wysłać komandosów na rozpoznanie. Nawet nie mamy najlepszej gospodarki w Europie.
UE: czyli José Barroso (niby premier), Herman Van Rompuy (niby prezydent), Cathrine Ashton (niby minister spraw zagranicznych), Jerzy Buzek (niby marszałek europejskiego sejmu), Victor Orban (prezydencja UE w imieniu Węgier, czyli w razie kryzysu nie wiadomo kto).
Liga Arabska: sekretarzem generalnym jest niejaki Amr Musa, ale wiadomo, że rządzi król Arabii Saudyjskiej Abdullah bin Abdulaziz al Saud. Nie zgodził się na dostarczenie amerykańskiej broni powstańcom libijskim. Dokonał inwazji na Bahrajn, który obecnie okupuje. Można się spierac co do analogii z Czechosłowacją w 1968 r. Jest za, a nawet przeciw. W sumie pilnuje tronu, cieszy się z upadku Mubaraka i Kadafiego. Jeśli ktoś go obali to Al Kaida lub Iran, ulica raczej nie.
Podsumowanie: zwycięski Kadafi będzie jak zombi po liftingu. Odsunie się w cień, by synowie zdołali uratować w polityce zagranicznej co się da. Protesty mogą zresztą wybuchnąć ze zdwojoną siłą za rok. W 2012 roku wybory w USA. Czy Obama za brak zdecydowania w Libii, wycofanie z się z Iraku i porażki w Afganistanie dostanie kulkę od szaleńca zamachowca ? Czy kolejne katastrofy naturalne, druga fala kryzysu i rewolucje na środkowym wschodzie nie otworzą drogi rozwiązaniom wojennym tak jak to było po rewolucji francuskiej czy październikowej w Rosji ?
niedziela, 6 marca 2011
8 lat w internecie
Mniej więcej 8 lat temu po raz pierwszy zajrzałem do internetu. Czy warto było ? Tak, zawsze to jakieś nowe doświadczenie. Od któregoś jednak momentu internet zaczął tracic dla mnie blask, zaczął się stawac takim śmierdzącym starym kapciem. Śmierdzącym od tych stwierdzeń typu: "ah, bez internetu trudno sobie wyobrazic dzisiejszy świat". Człowiek bowiem przeniósł swoje brudy z umysłu do sieci i tyle. Internet, który został pomyślany jako narzędzie ekonomii stał się świadkiem i kronikarzem jej kryzysu. Nie sprawił na przykład żeby tego kryzysu nie było. W obecnym czasie internet jest następnym ludzkim odpadem, który pożera surowce naturalne naszej planety, udając że jest taki fajny. Internet może odegrac pozytywną rolę w przyszłości, kiedy ludzie zmienią do niego stosunek, zmieni się świat po obecnych kryzysach. Może to będzie już następca internetu ? Na razie mogę porzucic te stare laczki między pozostałymi odpadami.
To co napisałem wyżej nie jest prawdą. To tylko moje subiektywizmy. Jeśli internet uratował życie lub poprawił los jednemu chociaż człowiekowi to wart jest swojego istnienia.
piątek, 18 lutego 2011
Mohammed Bouaziz
Zaczęło się od jednego człowieka, bezrobotnego handlującego nielegalnie owocami, któremu policja zarekwirowała stragan. Wydawało by się banalna sytuacja i zwyczajny człowiek – jakiś tam Mohammed Bouaziz z Tunezji. Aparat przymusu zawsze liczy, że jednostkę da się zastraszyć, zahukać, że jest ona bezbronna, a jej pragnienie życia dostatniego i spokojnego czyni ją jeszcze bardziej podatną do uległości. Coś jednak zaczyna iść niezgodnie z potocznym codziennym myśleniem. Mohammed przechodzi z postawy defensywnej w ofensywną. Co może zrobić jednostka wobec potężnego systemu władzy ? Zaatakować poprzez rytualne samobójstwo. Przecież tak samo robili Palestyńczycy, tak samo czynią terroryści w Moskwie czy w Nowym Jorku. Jeżeli mam być ofiarą to z ofiary uczynię oręż. Tak ginął Jezus, męczennicy, wietnamscy buddyści czy piloci japońscy. To postawa uniwersalna bo człowiek w ogóle jest uniwersalny. Czy człowiek uwięziony przez policję polityczną jest bezbronny ? Nie, ponieważ może podjąć głodówkę, może prowadzić grę psychologiczną z oprawcami w końcu i tak nie ma nic do stracenia. Cierpienie indywidualne, codzienne, ciche, walka z codziennymi trudnościami nagle stają się cierpieniem i walką uniwersalną, której zdrowie i życie swoje i bliskich staje się bronią. Słabość staje się siłą. I co się dzieje dalej ? Mohammed Bouaziz dokonał samospalenia 17 grudnia 2010 r. Wybucha w Tunezji „Jaśminowa rewolucja”, która 14 stycznia 2011 r. obala Ben Aliego. „Jaśmionowa Rewolucja” rozrasta się w „Zimową Rewolucję”, która 12 lutego obali Mubaraka i trwa do dzisiaj. Efekt motyla. Policja bije i zabija, ale dostarcza tylko męczenników, paliwa do dalszej walki. Represje powodują, że osobniki słabe, złamane, zostaną zastąpione przez silniejsze, które już tak łatwo złamac się nie dadzą. Guantananamo, które jest kaźnią dla wrogów USA stanie się zatem wzmocnieniem wrogów USA. Siła zjawiska leży w uniwersalności. Jednostka, zorganizowana grupa czy tłum manifestantów na pewno się zmęczą, rewolucja wygaśnie, ewoluuje i pożre swoje dzieci. Czy to wszystko tylko dla jakiejś abstrakcyjnej idei ? Nie. Bunt i walka są objawem żywotności, są opowiedzeniem się za życiem przeciwko śmierci. Przy czym śmierć dla jednych by inni dostali życie. To jest seksualne, darwinistyczne. Dlatego Chiny po masakrze na placu Tienanmen z nocy 3 na 4 czerwca 1989 r. skierowały swoją aktywność na rozwój gospodarczy. Dlatego Korea Płn. próbuje się realizować w totalitaryźmie. Korea Płn. jest przykładem systemu, który ukarał swoich obywateli i teraz nie może wydostać się z pułapki „wspólnoty ukaranych”. Ludzie w Iranie walczą o to by nie stać się taką „wspólnotą ukaranych”. Zwykle takie chore wspólnoty zaczynają robić rzeczy głupie celem sprowokowania chirurga do reakcji. Chirurgiem dla III Rzeszy okazała się koalicja antyhitlerowska, dla ZSRR – USA , dla Korei będą to zapewne Chiny. Mniejsze wspólnoty przynależą do większych, te wielkie do jeszcze większych itd. Owoce ze straganu Mohammeda Bouaziza są wszystkimi owocami świata.
sobota, 12 lutego 2011
piątek, 4 lutego 2011
Utrzymać się u władzy
Sztuka utrzymywania się u władzy to zespół cech nabytych w toku wieloletniej praktyki, szczególnie mocne przywiązania umysłu do przedmiotów, ludzi, sytuacji czy wyobrażeń o sobie. Hosnim Mubarak nie rozumie dlaczego Egipcjanie w tak gwałtowny sposób chcą go odwołać. Przecież zawsze pragnął by Egipcjanom żyło się dostatnio, by Egipt odgrywał ważną role w regionie. Marszałek Tantawi dziwi się, że lud chce odwołać prezydenta mimo że ten ogłosił, że ani on ani jego syn nie wystartują w następnych wyborach. Premier Węgier Ferenc Gyurcsany z partii socjalistycznej w latach 2004-09 zdołał utrzymać się przy władzy mimo kompromitacji jaka spotkała jego i partię we wrześniu 2006 r. Gyurcsany okłamywał bowiem społeczeństwo na temat stanu gospodarki Węgier po to tylko by zyskać głosy zadowolonego społeczeństwa. Wytrzymał ciśnienie krytyki i odszedł dopiero dwa lata po ujawnieniu nagrań z wypowiedzi premiera o faktycznym stanie gospodarki. Podobnie jak nie gorzej było w Grecji. Premier Kostas Karamanlis z prawicowej Nowej Demokracji okłamywał społeczeństwo i fałszował statystyki. Kreatywna księgowość zaprowadziła jego i Grecję do upadku gospodarczego. Przestał być premierem w październiku 2009 r. po pięciu latach wodzenia ludzi i Unii Europejskiej za nos. Pamiętamy dobrze grudniowe zamieszki w Buenos Aires z 2001 r. spowodowane polityką gospodarczą prezydenta Fernando de la Rua, która opierała się na rozrzutności i także fałszowaniu statystyk. Nie dziwmy się więc ostremu atakowi Balcerowicza na rząd w Polsce. Donald Tusk zahartowany w bojach z braćmi Kaczyńskimi potrafi się bronić i kontratakować. Nie uległ pokusie wcześniejszych wiosennych wyborów, obronił Grabarczyka, Klicha, nie dał sobie podyktować scenariusza radykalnych cięć budżetowych zalecanych przez niektórych ekonomistów czy scenariusza nowego otwarcia politycznego przez J.Kaczyńskiego. Można rzec, że wojna polsko-polska i Smoleńsk wzmocniły premiera w woli przetrwania. Prawdziwym mistrzem w utrzymywaniu władzy okazał się sędziwy Sylvio Berlusconi, który mimo wielotysięcznych manifestacji, afer seksualnych, oskarżeń o korupcje jest najdłużej rządzącym premierem Włoch po II Wojnie Światowej (niedługo będzie 10 lat). O Łukaszence, który rządzi od 1994 r, czy o Putnie, który został premierem Rosji w sierpniu 1999 r. już nie wspomnę ponieważ działając w warunkach niedemokratycznych mają ułatwione zadanie.
środa, 19 stycznia 2011
Piękno i Syf
Dobry Bóg nie pozwala aby człowiek sczezł. Dlatego nieprzerwanie zsyła obdarzonych talentem ludzi, których zadaniem jest tworzenie sztuki - pomnika wrażliwości. Bez nich jedynym naszym zajęciem byłoby pożeranie nieprzetworzonego mięsa, rozmnażanie się i składanie krwawych ofiar. Die Antwoord - hip hop z Południowej Afryki, Kap Bambino elektro punk z Bordeaux oraz polski zespół The Cuts grający elektro pop:
http://www.youtube.com/watch?v=vcMHkvEVgVo
http://www.youtube.com/watch?v=FRHsIAj9QaA&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=qGD25nw9Ne8&feature=related
A oprócz tego dorzuciłbym "Telefony" Kasi Kowalskiej i Adele "Roling in the Deep".
http://www.youtube.com/watch?v=vcMHkvEVgVo
http://www.youtube.com/watch?v=FRHsIAj9QaA&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=qGD25nw9Ne8&feature=related
A oprócz tego dorzuciłbym "Telefony" Kasi Kowalskiej i Adele "Roling in the Deep".
wtorek, 18 stycznia 2011
Zmiany w świecie islamu
Zmian nie da się zatrzymać i kierunek tych zmian może być różnorodny w zależności od uwarunkowań. Nie dało się powstrzymać upadku Brytyjskiej dominacji w świecie arabskim, holenderskiej w Indonezji czy islamskiej rewolucji w Iranie w 1978 r. Al Kaida założona w 1988 r. do walki z ZSRR w Afganistanie rozwinęła się globalną organizację terrorystyczną, stając się niebezpieczną inspiracją. Wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r. i 2003 r. też nieodwracalnie zmieniły rzeczywistość geopolityczną. Ostatnie wydarzenia w Tunezji związane z obaleniem Ben Aliego są skutkiem, jak i przyczyną dla następnych wydarzeń. Nie ma bezpiecznego i stabilnego świata. Mury graniczne oddzielające Izrael od Autonomii Palestyńskiej, Marokońską Saharę Zachodnią od Polisario czy ten, który chcą zbudować Grecy na granicy Tureckiej są nietrwałe. Trudno wyobrazić sobie przetrwanie Kaddafiego w Libii, który rządzi od 1969 r. czy Hosni Mubaraka w Egipcie, który trzyma w stanie wojennym swój kraj od zabósjtwa Sadata w 1981 r. W styczniu 2011 odbyło się referendum w Sudanie, które podzieliło kraj na muzułmańską północ i chrześcijańsko-animistyczne południe. W Egipcie w ciągu dwóch ostatnich miesięcy ożywił się konflikt koptyjsko-muzułmański. Dyktaura wojskowa trwająca w Algierii od 1991 r. musi wreszcie ustąpić przed naporem islamistów tak jak to nastąpiło w Turcji gdy demokratyczne wybory wygrał islamista Recep Erdogan i jego partia w 2003 r. Demokracja nie jest kaprysem Zachodu, ale efektem naporu potencjału ludzkiego. Rozumie to Erdogan w Turcji, który chroni demokrację zarówno przed wojskowymi jak i fundamentalistami. Rozumie to Baszar al-Assad, który chce wydostać Syrię z pułapki konfliktu z Izraelem i fundamentalistami w swoim kraju. Krwawa rozprawa z opozycją w mieście Hama w 1982 r.czy wspieranie Hezbollahu raczej wskazuje na upadek Assada, który będzie się bał rozliczeń za przeszłość w demokratycznej Syrii. Wreszcie zrozumiał to Pervez Musharraf, dyktator Pakistanu, który oddał władzę po przegranych wyborach w 2008 r. Bardzo ciekawy jest przebieg zdarzeń w monarchiach, gdzie władają sułtanowie, emirzy, szeikowie. Bezpieczeństwo dostaw ropy do Chin czy na Zachód będzkie regulowało tempo zmian. Nie może być tak, żeby całe państwa jak Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar, czy Bahrajn były własnością jednej rodziny. Władca Omanu na przykład, nawet nie próbuje udawać demokracji za fasadą monarchii konstytucyjnej, ale wręcz określa swój kraj jako monarchę absolutną. Monarchie upadały już w Japonii, Rosjii czy w Turcji. Czy podobno kończące się zasoby ropy mogą być gwarantem stabiloności monarchii ?
Ludzie świata islamu doświadczali różnych okresów w dziejach: od imperialnych podbojów, przez podporządkowanie kolonialne, po współczesne warianty z laickością, socjalizmem partii BAAS czy republiką islamską, monarchią i Talibanem. Tworzą oni świat równie intensywny jak każdy inny. Chcą zmian i przyciągają zmiany. Wojną i pokojem. Różne możliwe wariany zmian.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


